List do Zapatero: "Nie chcemy płacić za grób Franco"

"Jak długo państwo zamierza wydawać pieniądze z naszych podatków na utrzymywanie grobu dyktatora odpowiedzialnego za zamordowanie tysięcy osób?" - piszą w liście do premiera członkowie organizacji zrzeszającej rodziny osób represjonowanych podczas wojny domowej w Hiszpanii.

List trafił na biurko premiera Hiszpanii dwa dni przed 35. rocznicą śmierci Francisco Franco. Jest on pochowany w Dolinie Poległych - mauzoleum upamiętniającym ofiary wojny domowej. W rocznicę jego śmierci odbywają się tu spotkania falangistów.

Pieniądze przeznaczane są na grób kata

"To poniżające, że pieniądze ofiar wojny przeznaczane są na utrzymywanie grobu kata. Nie do pomyślenia jest, że demokratyczne państwo utrzymuje jeszcze mauzoleum, w którym leży ten, który był sprawcą tak ogromnego zła" - napisali w liście członkowie Stowarzyszenia "Odzyskanie Pamięci Historycznej".

- Mimo wprowadzenia w 2007 roku Prawa Pamięci Historycznej, ofiary dyktatury frankistowskiej przez cały czas muszą zmagać się ze świadomością, że dyktator leży w mauzoleum, które wybudował on sam po to, by jego "zwycięstwo" było nieśmiertelne. To oburzające, że osoba, która mordowała na największą skalę w historii państwa, jest uhonorowana w ten sposób - mówi Emilio Silva, prezes stowarzyszenia. Jednym z punktów Prawa Pamięci Historycznej było usunięcie przez władze symboli dyktatury oraz wojny domowej takich jak: pomniki, popiersia, zabytki oraz nazwy ulic nawiązujące do tamtych czasów.

Mauzoleum miało być duże, by uczcić skalę wojny

Budowa mauzoleum została zlecona przez Francisco Franco 1 kwietnia 1940 roku, w pierwszą rocznicę zakończenia wojny domowej. W prace nad budową mauzoleum zaangażowanych było 20 tysięcy więźniów, w tym politycznych. Zgodnie z zamiarem Franco mauzoleum miało być monumentalne, by uczcić skalę wojny i nawiązywać do imperialnej przeszłości Hiszpanii czasów Królów Katolickich. Są tam 18-metrowe rzeźby czterech ewangelistów oraz czterech cnót. Trumnę Franco przykrywa płyta ze złotymi literami.

DOSTĘP PREMIUM