Haiti: kto jest winny epidemii cholery? "Żołnierze UN". Protesty

Zamieszki, które wybuchły na Haiti, utrudniają walkę z rozprzestrzenianiem się cholery - alarmuje ONZ. Według przedstawicieli Narodów Zjednoczonych, niepokoje, które przetaczają się przez stolicę kraju, utrudniają transport niezbędnych leków i innych środków medycznych. Tłum mieszkańców, który dwa dni temu zaatakował posterunki sił ONZ, oskarżył żołnierzy, że to oni sprowadzili do ich kraju cholerę.

Ocenia się, że epidemia kosztowała dotąd życie 1100 mieszkańców. Gregory Hartl ze Światowej Organizacji Zdrowia mówi, że obecnie w szpitalach jest ponad 18 tysięcy osób chorych na cholerę. - Wśród ofiar coraz więcej jest osób, które zmarły w szpitalach, a nie w domach czy na ulicach. Pocieszające jest więc to, że ludzie wiedzą już, że gdy zachorują, muszą natychmiast udać się po pomoc do szpitala - dodał Gregory Hartl.

Epidemia cholery jest następstwem styczniowego trzęsienia ziemi na Haiti. Setki tysięcy ludzi, którzy stracili dach nad głową, mieszkają w obozowiskach, w których panują złe warunki sanitarne. Według UNICEF, około 12 procent ofiar cholery to dzieci poniżej piątego roku życia. Kilka dni temu poinformowano, że zanotowano także pierwszy przypadek tej choroby w sąsiadującej z Haiti Dominikanie.

DOSTĘP PREMIUM