Kongo: b. lider nie przyznaje się do popełnienia zbrodni przeciw ludzkości. Trwa proces

Trwa proces byłego wiceprezydenta Jean-Pierre'a Bemby Demokratycznej Republiki Konga Jean-Pierre'a Bemby. Oskarżono go o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Wśród zarzutów stawianych byłemu wiceprezydentowi Konga są zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Chodzi o gwałty popełnione na przełomie 2002 i 2003 roku przez jego milicję - Ruch Wyzwolenia Konga - na terytorium Republiki Środkowoafrykańskiej. W październiku 2002 roku około 1500 żołnierzy Ruchu Wyzwolenia Konga zostało wysłanych do Republiki Środkowoafrykańskiej na prośbę ówczesnego prezydenta tego kraju. Według oskarżenia, do marca 2003 roku kongijska milicja plądrowała wsie, gwałciła i mordowała ludność cywilną, która stawiała opór.

Proces potrwa kilka miesięcy. Bemba nie przyznaje się do zarzutów.

Przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze zostanie przesłuchanych ponad 700 ofiar, na rozpatrzenie podania na uczestnictwo w procesie czeka jeszcze 500 osób. Reprezentant przesłuchiwanych powiedział, że poprzez swoje zeznania chcą oni przełamać ciszę na temat minionych wydarzeń.

Jak poinformował portal BBC News, główny oskarżyciel Luis Moreno-Ocampo powiedział, że członkowie oddziałów, którzy dopuścili się gwałtów i zabijali setki cywilów byli dowodzeni przez Jean Pierre'a Bembę. Zdaniem oskarżyciela, Bemba przymykał oczy na przestępstwa popełniane przez członków swojej grupy oraz "był za to jeszcze bardziej odpowiedzialny niż oni".

Jeden z prawników Bemby zapowiada, że wykaże, iż jego klient nie miał nic wspólnego z gwałtami i morderstwami, ponadto nie miał kontroli nad swoimi oddziałami.

Po interwencji w Republice Środkowoafrykańskiej Bemba objął urząd wiceprezydenta Republiki Konga. W 2006 roku rywalizował w wyborach o fotel prezydencki z Josephem Kabilą i przegrał. Po wyborach Bemba usiłował podważyć wynik konkurenta i zmobilizował do wystąpień ulicznych swych zwolenników. Zginęło wtedy kilkadziesiąt osób. Zrezygnował z walki gdy jego protest został odrzucony przez Sąd Najwyższy. Władze oskarżyły Bembę o zdradę stanu i wydały nakaz aresztowania. Uciekł on z Konga w 2007 roku, został jednak zatrzymany 24 maja 2008 roku w Brukseli na podstawie listu gończego Międzynarodowego Trybunału Karnego.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM