Dolina Poległych zostanie ponownie otwarta. "To ma być centrum pamięci a nie gloryfikacji wojny"

Mauzoleum upamiętniające ofiary hiszpańskiej wojny domowej, w którym spoczywa również Francisco Franco, zostanie ponownie otwarte po remoncie. Jednak przez cały czas wiele grup domaga się, aby ciało dyktatora zostało stamtąd usunięte.

Jak poinformował minister Ramón Jáuregui, zakończyły się prace remontowe w Bazylice Doliny Poległych. Ma być ona ponownie otwarta 19 grudnia. Informacja podana przez hiszpański portal El Pais przypomniała o sporze, który toczy się od wielu lat. Chodzi o to, że w Dolinie Poległych, która ma być miejscem pamięci o ofiarach wojny domowej, przez cały czas znajduje się grób Francisco Franco. Mauzoleum powstało na jego zlecenie - budowa miała uczcić pierwszą rocznicę zakończenia wojny. Wielu zaangażowanych w dyskusję o Dolinie Hiszpanów uważa za skandaliczne, że grób dyktatora znajduje się w tym symbolicznym miejscu, które w świadomości mieszkańców kraju upamiętnia zabitych.

"Utrzymywany jest grób kata"

Jak podkreślił minister Ramón Jauregui, Dolina Poległych ma być miejscem prawdy i pamięci a nie gloryfikacji wojny.

Miesiąc temu na biurko premiera Zapatero trafił list od organizacji zrzeszającej ofiary wojny domowej, w którym wyrażali swój sprzeciw.

- To poniżające, że pieniądze ofiar wojny przeznaczane są na utrzymywanie grobu kata. Nie do pomyślenia jest, że demokratyczne państwo utrzymuje jeszcze mauzoleum, w którym leży ten, który był sprawcą tak ogromnego zła - napisali w liście członkowie Stowarzyszenia "Odzyskanie Pamięci Historycznej".

"To oburzające, że morderca jest uhonorowany"

- Mimo wprowadzenia w 2007 roku Prawa Pamięci Historycznej, ofiary dyktatury frankistowskiej przez cały czas muszą zmagać się ze świadomością, że dyktator leży w mauzoleum, które wybudował on sam po to, by jego "zwycięstwo" było nieśmiertelne. To oburzające, że osoba, która mordowała na największą skalę w historii państwa, jest uhonorowana w ten sposób - podkreślał Emilio Silva, prezes stowarzyszenia.

List doszedł do premiera w listopadzie, przed 35 rocznicą śmierci Franco. Natomiast w samą rocznicę przy wejściu do Doliny Poległych miały miejsce starcia między zwolennikami i przeciwnikami Franco. Zostali rozdzieleni przez funkcjonariuszy Guardii Civil, którzy nie wpuścili ich do środka. Zwolennicy Franco wyciągali ręce w hitlerowskim pozdrowieniu. Przeciwnicy wołali: "Hiszpania będzie grobem faszyzmu", "Nie zapomnimy".

W 2007 roku w Hiszpanii wprowadzone zostało Prawo Pamięci Historycznej. Jednym z jego punktów było usunięcie symboli dyktatury frankistowskiej takich jak: pomniki, popiersia, zabytki oraz nazwy ulic nawiązujące do tamtych czasów.

DOSTĘP PREMIUM