Tragiczny rejs wokół przylądka Horn - agencje opublikowały zdjęcia polskiego jachtu

Agencje informacyjne opublikowały pierwsze zdjęcia polskiego jachtu, który stracił maszty żeglując w pobliżu przylądka Horn. Podczas tragicznego rejsu zginął kapitan jachtu - Marek Radwański i jego brat Paweł.

Polski jacht "Nashachata" sztrandował podczas sztormu w zatoce Sloggett u wybrzeży Argentyny w poniedziałek wieczorem. Początkowo pojawiały się doniesienia, że cała siedmioosobowa załoga została uratowana przez argentyńską marynarkę. Później okazało się jednak, że uratowano tylko pięć osób, które były na brzegu. Dwie pozostałe zginęły podczas sztormu. To członek zarządu firmy Intersport - Marek Radwański i jego brat Paweł.

Przylądek Horn jest jednym z najbardziej niebezpiecznych dla żeglarzy miejsc na świecie. To tutaj Atlantyk zderza się z Pacyfikiem. Silne wiatry i prądy, ogromne fale i góry lodowe sprawiają, że opłynięcie przylądka jest niezwykle trudnym zadaniem.

DOSTĘP PREMIUM