Meksyk: matka walczyła o skazanie mordercy córki. Sama została jego ofiarą?

Dwa lata Marisela Escobodo Ortiz walczyła o ukaranie zabójcy jej 17 - letniej córki. Zanim dopięła swego, została zamordowana, prawdopodobnie przez zabójcę córki - pisze "The New York Times". Meksykański wymiar sprawiedliwości przegrywa z przestępcami. W 2010 r. w mieście Ciudad Juarez zamordowano 2,6 tys. osób. Skazano 19.

Dwa lata temu 17 -letnia Rubi Frayre Escobedo znikła bez śladu w meksykańskim mieście Ciudad Juarez. Rok później znaleziono jej ciało: rozczłonkowane, podpalone, w koszu na śmieci. Dla władz miasta był to kolejny przypadek morderstwa młodej dziewczyny, dla matki Ruby - początek walki o skazanie mordercy jej ukochanej córki.

"Nie walczę tylko dla mojej córki"

Marisela Escobo Ortiz rozpoczęła rozpaczliwą kampanię na rzecz skazania zabójcy Ruby. Organizowała przemarsze w centrum miasta - na jednym z nich protestowała bez ubrania, owinięta jedynie w plakat ze zdjęciem dziewczyny. - Nie walczę tylko dla mojej córki - mówiła łamiącym się głosem przez megafon - Nie pozwólmy, żeby w tym mieście z rąk morderców ginęły inne młode kobiety!

Morderca wypuszczony z aresztu

Protesty niewiele dały. Sergio Barraza, chłopak Ruby i równocześnie pierwszy podejrzany w sprawie jej zabójstwa, w kwietniu został wypuszczony z aresztu. Pomimo tego, że tuż po morderstwie przyznał się do winy i zaprowadził policjantów do ciała dziewczyny, w czasie procesu wyparł się wszystkiego i oświadczył, że wcześniej zeznawał pod groźbą tortur. Z powodu braku dowodów, sędziowie musieli wypuścić go z aresztu.

Zabił córkę i matkę

Parę dni temu Marisela Escobo demonstrowała przed biurem gubernatora miasta- mówiła, że nie ruszy się z miejsca dopóki nie wyjaśni się sprawa jej córki. Dziennikowi El Diario przyznała, że rodzina Barrazy wysyła jej listy z pogróżkami. Kobieta otrzymała osobistą ochronę od władz. Nie za wiele to jednak pomogło - w czwartek Escobedo została zastrzelona przez dwóch zamaskowanych mężczyzn. - Zbadamy, dlaczego nie udało się nam jej ochronić- powiedział gubernator miasta, Cesar Durate.

- Głównym podejrzanym zabójstwa tej kobiety jest oczywiście domniemany morderca jej córki, Sergio Barraza - powiedział prokurator generalny stanu Chihuahua, w którym leży Ciudad Juarez. - Trzej sędziowie, którzy zwolnili go z aresztu, zostali już zawieszeni w swoich obowiązkach.

Sprawa "niedostatecznie dobrze prowadzona"

- Okazało się, że sprawa pani Escobodo nie była dostatecznie dobrze prowadzona. Będziemy kontynuować śledztwo w sprawie obydwóch morderstw - powiedział przewodniczący sądu, Javier Ramirez Benitez. Ale ludzie w Meksyku już nie ufają władzy: przed meksykańskim ministerstwem spraw wewnętrznych zebrała się grupa demonstrantów, skandujących: "Ani jednej śmierci więcej!".

Nieudolny system sądowy

- Czwartkowe morderstwo pokazuje, że ten kto cierpi i mówi o tym otwarcie, jest w Meksyku największą ofiarą i nie może liczyć na pomoc ze strony władz - mówi jeden z aktywistów. Ma rację. Sprawa Mariseli Escobo i jej córki na pewno nie jest pierwszym dowodem na nieudolność meksykańskiego systemu sądowego. Region Chihuahua jest jednym z pierwszych w kraju, które wprowadziły otwarte procesy sądowe, zamiast przesłuchań przeprowadzanych za zamkniętymi drzwiami, do dzisiaj odbywających się w większości meksykańskich miast.

Samosądy

Pomimo wielu przygotowań, policji i prokuraturze nie udaje się wprowadzać w życie nowych zasad systemu sądowego. Mówi on, że prokuratura musi posiadać niezbite dowody, żeby kogokolwiek skazać. Tych dowodów najczęściej brakuje, a wtedy zabójców trzeba wypuścić na wolność. Na takich mordercach często karę śmierci wykonują inni ludzie.

2,6 tys. zabitych i 19 skazanych

Walki gangów narkotykowych powodują, że odsetek zabójstw w Ciudad Juarez jest jednym z najwyższych na świecie. Spośród 1,3 mln mieszkańców, tylko w 2010 roku 2 600 zostało zamordowanych. Tymczasem prokuratorzy skazali za morderstwo jedynie 19 osób. Odnotowali za to 93 przypadki samosądów.

DOSTĘP PREMIUM