Wykoleił się pociąg z prezentami dla Kim Dzong Una. "Sabotaż"

Do incydentu doszło 11 grudnia. Pociąg wiózł prezenty urodzinowe dla Kim Dzong Una, syna Kim Dzong Ila i przyszłego przywódcy Korei Płn. - To prawdopodobnie był akt sabotażu - poinformowało Otwarte Radio dla Korei Płn. Stacja radiowa nadaje z Seulu i często powołuje się na źródła z odizolowanej Północy,

Wyładowany m.in. sprzętem elektronicznym i zegarkami pociąg miał wykoleić się w pobliżu granicy z Chinami. - Tory są tak stare, że możliwe, iż do wypadku doszło, bo przegniły gwoździe lub drewno. Ale rozmiar zniszczeń i czas incydentu wskazują, że ktoś celowo uszkodził tory. Jest duże prawdopodobieństwo, że stoją za tym przeciwnicy sukcesji Kim Dzong Una - mówił agent bezpieki, którego słowa cytuje radio.

Najmłodszy syn słabnącego Kim Dzong Ila został w tym roku awansowany na wysokie stanowiska wojskowe i rządowe. Eksperci twierdzą, że przekaz jest jasny: to Kim Dzong Un ma zostać następcą dotychczasowego przywódcy kraju.

Banknoty sprzed denominacji [GALERIA]

DOSTĘP PREMIUM