Biały Dom o wycieku w Zatoce. Winne złe zarządzanie i oszczędności

Złe zarządzanie i nadmierne oszczędności były przyczyną katastrofalnego wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej w zeszłym roku. Do takich wniosków doszła specjalna komisja Białego Domu, która opublikowała raport w tej sprawie.

Dokument stwierdza, że za wyciek odpowiada kilka firm, ale także brak odpowiednich przepisów oraz za słaby nadzór ze strony rządu. Na przykład firma BP - właściciel odwiertu, nie miała właściwych zabezpieczeń: cement do zatkania wycieku był nieodpowiedni, także pracownicy na platformie nie byli w stanie rozpoznać zbliżającego się zagrożenia. Winne są także firmy współpracujące z BP: Halliburton i Transocean. Autorzy raportu stwierdzają ponadto, że podobne zaniedbania są powszechne w przemyśle naftowym i bez zaostrzenia przepisów może dojść do kolejnych takich wycieków.

Eksplozja platformy Deep Horizon, w wyniku której zginęło 11 osób, a do oceanu wylało się prawie pięć milionów baryłek ropy, uznawana jest za największą katastrofę ekologiczną w historii Stanów Zjednoczonych. W odpowiedzi na raport komisji firma BP stwierdziła, że częściowo zgadza się z wnioskami płynącymi z dokumentu. Podkreśla, że winę ponosi kilka firm.

DOSTĘP PREMIUM