Raport MAK: Rosja może zażądać wdrożenia zaleceń, z którymi się nie zgadzamy

PRZEGLĄD PRASY. Rosjanie zgodnie z Konwencją chicagowską mogą zażądać od Polski wdrożenia zaleceń zawartych w raporcie Międzpaństwowego Komitetu Lotnicznego.

Wówczas, jak podkreśla "Dziennik Gazeta Prawna", będzie to dla nas niezręczna sytuacja, w momencie, gdy kwestionujemy stwierdzenia w nim zawarte. Dokument MAK zaleca, by w jednostce odpowiedzialnej za przewożenie VIP-ów prowadzone były treningi na symulatorze lotów dla pilotów, by wypracowano reakcje załogi na ostrzeżenia systemu TAWS oraz wdrożono procedury i szkolenia załóg w celu nauki lądowania przy nieprecyzyjnych systemach naprowadzania.

Raport proponuje też, by polskie prawo zakazało przebywania w kabinie pilotów osób postronnych, a loty maszyn z VIP-ami odbywały się według procedur cywilnych. Z tej sytuacji zdaje sobie sprawę polski rząd, który zapowiedział już, że teraz partnerem do rozmów jest minister transportu Rosji Igor Lewitin i to on będzie adresatem polskich uwag do raportu MAK.

Polacy chcą też odwołać się do ICAO - Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego, ale jej rzecznik już zapowiedział, że nie leży to w jej gestii, gdyż lot do Smoleńska był lotem państwowym a nie cywilnym.

DOSTĘP PREMIUM