Węgry: Protesty przeciwko dławieniu wolności mediów

Rośnie opór węgierskiego społeczeństwa przeciw kontrowersyjnej ustawie medialnej. Dziś, przeciw ustawie, która zdaniem Węgrów przywraca cenzurę i dławi wolność mediów, zorganizowano demonstracje w całym kraju. To kolejny antyrządowy protest od czasu objęcia władzy przed prawicę w kwietniu ubiegłego roku.

Wiele tysięcy osób przyszło na Plac Kossutha w centrum Budapesztu. Demonstranci trzymają transparenty z napisami "Zwróćcie nam nasze media". Wielu młodych ludzi zakleiło usta taśmą izolacyjną. Policja nie dopuszcza manifestantów do gmachu parlamentu blokując część placu. Funkcjonariusze legitymują przechodniów w pobliskich ulicach. Na słupach oświetleniowych zamontowano kamery przemysłowe.

Podobne manifestacje przebiegają w innych węgierskich miastach w Pecsu i w Szegedinie. Zdaniem organizatorów solidarnościowe wiece rozpoczęły się również w stolicach Holandii, Austrii, Słowacji i w Niemczech.

Spontaniczny ruch w obronie mediów, który przybrał nazwę "Milion Węgrów za wolność słowa" ma już poparcie kilkuset tysięcy osób. Akceptują go zwłaszcza młodzi ludzie, których niepokoi możliwość kontroli portali internetowych. Swoje protesty zwołują na portalu społecznym Facebook.

Rząd premiera Orbana zapewnił Komisję Europejską, że na początku przyszłego tygodnia prześle odpowiedź na pytania dotyczące zgodności ustawy medialnej z unijnym prawem. Premier nie wykluczył, że w przypadku rozbieżności ustawa może zostać zmieniona.

DOSTĘP PREMIUM