Europa przyznaje się do winy ws. Tunezji

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy ?bije się w piersi? i przyznaje, że Europa ponosi część odpowiedzialności za podtrzymywanie reżimu Ben Alego w Tunezji. W przyjętej rezolucji Zgromadzenie zaoferowało nowym władzom pomoc w budowie nowych struktur państwa.

Posłowie złożyli hołd determinacji obywateli Tunezji, którzy, mimo brutalnych represji wykazali wolę przekształcenia ojczyzny w kraj wolny, otwarty i demokratyczny. Wyrazili też uznanie dla tunezyjskiej armii, która zapewniała ochronę ludziom bez ingerowania w politykę.

Rezolucja stwierdza, że choć główną przyczyną protestu była autorytarna polityka Ben Alego, Europa ma w tym swoją część odpowiedzialności. Przez lata nie potępiła istniejącego reżimu, korzystając z jego pozornej stabilności do robienia finansowych interesów.

Zgromadzenie przyjęło do wiadomości utworzenie rządu przejściowego, który tworzą przywódcy opozycji. Posłowie wezwali wszystkie siły polityczne do wprowadzenia programu reform. Zachęca nowe władze do ściślejszej współpracy z Radą Europy, która oferuje pomoc i doświadczenie w transformacji i demokratyzacji kraju.

Mając świadomość niebezpieczeństwa, ze strony ugrupowań ekstremistycznych, posłowie zaapelowali do tymczasowych władz tunezyjskich o zagwarantowanie podstawowych swobód politycznych - jak wolność zgromadzeń, zrzeszania się, wyznania, wolność słowa i mediów oraz ochrony praw jednostki.

DOSTĘP PREMIUM