Trójkąt Weimarski: Francja i Niemcy wiedzą, że Polska będzie coraz bardziej liczyć

Dzisiaj w Wilanowie dojdzie do pierwszego od 2006 roku spotkania głów państw Polski, Francji i Niemiec w ramach Trójkąta Weimarskiego. - Dysproporcja między Polską a Francją i Niemcami jest tak kolosalna, że nie ma zagrożenia, abyśmy byli dla nich równoprawnym partnerem. Zagrożeniem natomiast jest możliwość blokowania porozumień z Rosją przez Polskę - skomentował w TOK FM spotkanie Komorowskiego, Sarkozego i Merkel Wojciech Lorenc z ?Rzeczpospolitej?.

Dzisiaj do Wilanowa przyjadą: prezydent Komorowskim, prezydent Francji Nicolas Sarkozy i kanclerz Niemiec Angela Merkel. Do poprzedniego spotkania na takim szczeblu, jak dzisiejsze, doszło w grudniu 2006 r. Komorowski pytany o cele poniedziałkowego spotkania, powiedział: "Pierwszym celem jest odbudowanie tego Trójkąta ".

"Nieużywane rzeczy niszczeją"

- Trójkąt pomógł nam bardzo w kwestii pojednania polsko-niemieckiego - wtedy Francja odegrała ważną rolę - przypominał na antenie TOK FM Jacek Pawlicki z "Gazety Wyborczej". - Pomógł również w załatwieniu sprawy naszej zachodniej granicy, z czym było dużo problemów, o czym niewiele osób pamięta. Potem były upadki, wzloty. Ja nie widzę dla niego wielkiej przyszłości, ale to dobrze, że w takim gronie przywódcy Polski, Niemiec i Francji się spotykają - dodał.

Zdaniem publicysty Trójkąt był rzadko używanym mechanizmem. - A nieużywane rzeczy niszczeją - podkreślił. I zastrzegł: - Pozycji kraju w Unii Europejskiej nie ocenia się po języku komunikatu, tylko po tym, co ten kraj robi. Polska jest w tej chwili bardzo znaczącym krajem w Europie - jest największym krajem regionu, największym państwem nowej Europy.

"Lepiej konsultować z nami różne kwestie"

- Trójkąt obumierał śmiercią naturalną - uważa z kolei Wojciech Lorenc z "Rzeczpospolitej". Jego zdaniem dopiero teraz widać wolę polityczną po stronie Francji i Niemiec, żeby Trójkąt ożywić. - Ja nie zgadzam się z tezami, że przyjazd tutaj prezydenta Francji i kanclerz Niemiec ma znaczenie tylko wizerunkowe, żeby wesprzeć polski rząd i polskiego prezydenta. Pamiętajmy, że w umowie koalicyjnej CDU-CSU z SDP zapisano, że Trójkąt może być bardzo użytecznym politycznie narzędziem - podkreślił Lorenc.

- Teraz pojawia się pytanie skąd wzięła się ta wola . Moim zdaniem stąd, że Francja i Niemcy zdają sobie sprawę z tego, że Polska będzie coraz bardziej liczącym się graczem na antenie międzynarodowej - mówił publicysta "Rz". - Co prawda dysproporcja między Polska a Francją i Niemcami jest tak kolosalna, że nie ma żadnego zagrożenia, abyśmy byli dla nich równoprawnym partnerem. Zagrożeniem natomiast jest możliwość blokowania porozumień z Rosją. Te dwa kraje zdają sobie sprawę z tego, że lepiej konsultować z nami różne kwestie. Pytanie też jest, czy Polska będzie potrafiła wykorzystać szansę przez znalezienie się w gronie dwóch silnych krajów, aby zrealizować swoje cele - podsumował publicysta.

Dziś Merkel i Sarkozy odwiedzą Komorowskiego. Reanimacja Trójkąta? Eksperci: To problem

DOSTĘP PREMIUM