Więzienna sprawiedliwość: Za molestowanie córki stracił głowę

Za uwięzienie własnej córki i spłodzenie z nią 7 dzieci Jose Agostinho Pereira został skazany na więzienie. Ale podczas zamieszek w więzieniu jego współosadzeni wymierzyli mu sprawiedliwość po swojemu. Ucięli mu głowę.

Jose Agostinho Pereira nie posiedział długo za kratami. Za więzienie własnej córki przez 12 lat i spłodzenie z nią siedmiorga dzieci mężczyzna został skazany w grudniu 2010 roku na 30 lat pozbawienia wolności. Odsiedział niecałe dwa miesiące. W trakcie zamieszek w więzieniu w północnej Brazylii zginęło sześć osób. Jak relacjonuje agencji AP rzeczniczka ds. bezpieczeństwa publicznego stanu Maranho, Maud Zaiban, Pereirę zabili współosadzeni. Podczas zamieszek wdarli się do jego celi i ucięli mu głowę.

Rzeź przestępców seksualnych w więzieniu

Rebelia w więzieniu zaczęła się, gdy strażnicy udaremnili próbę ucieczki kilku więźniów. Niepokoje w więzieniu jednak nie ustały. - Włamali się co celi, gdzie siedzieli osadzeni za gwałty i pedofilię. Zabili sześciu z nich, w tym czterem ucięli głowy. Dwaj pozostali zginęli od ciosów nożami - opisała krwawe zajście Zaiban. Według niej powodem próby ucieczki było przepełnienie więzienia - w placówce przygotowanej dla 30 osób w zatłoczonych celach gnieździło się ich prawie 100.

Żądania więźniów: telewizor i kilogram marihuany

Rebelia więźniów zakończyła się następnego dnia. Osadzeni zgodzili się wrócić do cel po tym, jak władze zapewniły ich, że rozważą część z ich żądań i przeniosą 14 więźniów do zakładów karnych znajdujących się bliżej ich rodzinnych stron. Inne żądania obejmowały m.in. kilogram marihuany, telewizor, prawo do otrzymywania domowych posiłków od rodzin i wentylatory, by chłodzić więzienne cele. Zaiban zapowiedziała, że marihuany na pewno nie dostaną.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM