Putin w więzieniu, Chodorkowski na Kremlu - akcja opozycji

Naprzeciwko Kremla wywieszono plakat z wizerunkami prezydenta Rosji Władimira Putina i Michaiła Chodorkowskiego. Ten pierwszy był za kratkami, a drugi uśmiechnięty w garniturze.

- Pora zamienić się - tak grupa rosyjskich opozycjonistów z ruchu "My" zatytułowała baner wywieszony naprzeciwko Kremla. Umieszczone na nim portrety premiera Władimira Putina i odsiadującego wieloletni wyrok byłego biznesmena Michaiła Chodorkowskiego mają sugerować, że opozycja widziałaby ich na innych miejscach.

- Uważamy, że Rosji potrzebne są zmiany - tak skomentował happeningową akcję w radiu "Echo Moskwy" jeden z jej organizatorów - Roman Dobrochotow. Opozycyjny polityk, tłumacząc znaczenie baneru z portretami Putina i Chodorkowskiego stwierdził, że "Rosji potrzebne są zmiany".

Jego zdaniem to niesprawiedliwe, że ster władzy trzyma człowiek, którego można oskarżyć na podstawie większej liczby paragrafów niż Michaiła Chodorkowskiego. - Uważamy, że symbolem przemian mogłaby być dymisja Putina, wszczęcie przeciwko niemu sprawy karnej i zamiana miejscami z Chodorkowskim - dodał Roman Dobrochotow.

Wczoraj około 600 opozycjonistów zrzeszonych w tak zwanym "Komitecie Pięciu Żądań" również demonstrowało w centrum Moskwy domagając się dymisji premiera. W obu przypadkach funkcjonariusze milicji obecni na miejscu nie interweniowali.

Kempa, Kalisz, Kurski.... Politycy w Reality Shopka Szoł [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM