Oscary 2011 rozdane: Colin Firth został królem, Natalie Portman królową [ZDJĘCIA]

Cztery statuetki dla "Jak zostać królem" (w tym za najlepszy film), tyle samo dla "Incepcji". Najlepsi aktorzy to Natalie Portman i Colin Firth. "The Social Network" zdobył trzy nagrody, "The Fighter" - dwie. Generalnie zgodnie z zapowiedziami krytyków i bukmacherów. Ale wielka noc filmowa to nie tylko typowanie zwycięzców. Nie obyło się bez innych "smaczków", my wybraliśmy najlepsze.

Najważniejsza noc filmowa roku [RELACJA MINUTA PO MINUCIE]

Największym wygranym wieczoru jest film "Jak zostać królem", który oprócz głównej nagrody wieczoru dostał też statuetkę za najlepszy scenariusz. Najlepsza rola pierwszoplanowa żeńska przypadła Natalie Portman za rolę baletnicy w "Czarnym Łabędziu" . Colin Firth natomiast został nagrodzony za rolę jąkającego się króla. Aktorzy po ogłoszeniu wyników nie wyglądali na zaskoczonych, ale na pewno byli poruszeni wygraną. Dla obojga były to pierwsze Oscary w karierze.

Za kreacje drugoplanowe w filmie "The Fighter" zostali nagrodzeni Christian Bale i Melissa Leo . Ta druga zdecydowanie była zaszokowana zwycięstwem .

"Oscar dla teatru telewizji"

Najlepszym reżyserem został Tom Hooper , który twierdzi, że wygraną zawdzięcza swojej rodzicielce. - Morał z tego taki, że zawsze trzeba słuchać mamy - powiedział opowiadając o tym, że to właśnie ona go namówiła do nakręcenia "Jak zostać królem" . W tym roku, na ceremonii rozdania Oscarów była ogólna tendencja do dziękowania matkom, babciom, dzieciom, a przede wszystkim żonom.

Kto wygrał? Zobacz pełną listę zwycięzców [TABELA] >>

Prowadzący - nuda, wręczający - dali radę

Anne Hathaway oraz James Franco - najmłodsi w historii ceremonii rozdania Oscarów prowadzący - nie zabłysnęli. Hathaway, która podczas gali miała na sobie co najmniej siedem kreacji, oprócz bezustannego śmiania się i machania rękami niczym się nie wyróżniła. Mina Hugh Jackmana , któremu poświęciła swoje "kabaretowe" wystąpienie, nawiązujące do tego, jak aktor prowadził galę w 2009 roku, była bardziej wymowna niż najostrzejsze słowa krytyków. James Franco natomiast skupiał się przede wszystkim na graniu "niezorientowanego" w tym, co się dzieje wokół niego. Brawa należą mu się natomiast za to, iż odważył przebrać się za Marylin Monroe, czym wzbudził niemałą sensację. W porównaniu do charyzmatycznych i zabawnych aktorów oraz osobistości ze świata filmu, którzy wręczali nagrody - prowadzący wypadli dość blado.

Jedną z pierwszych osób, która odczytywała wyniki i przekazywała statuetkę był Kirk Douglas , który liczy sobie obecnie 95 lat. - Gdzie byłaś kiedy ja robiłem filmy? - flirtował z prowadzącą. Aktor wykazywał się niespodziewaną, jak na swój wiek, dziarskością.- To ja jestem Banksy - zażartował z kolei Justin Timberlake , który wraz z Milą Kunis wręczał statuetki w kategoriach dot. filmów animowanych. Na scenie pojawiali się inni piękni, znani i zabawni. A byli to na przykład: Javier Bardem, Nicole Kidman, Russel Brand, Scarlett Johansson, Jude Law i Robert Downey Jr.

Ckliwie, po amerykańsku, zawsze profesjonalnie

Konwencja tegorocznej gali - jak zawsze - emocjonalna i w amerykańskim stylu. Tym razem widzowie i zebrani na sali zostali zabrani w filmową podróż w czasie. W związku z tym hołdów składanych wielkim postaciom kina nie było końca. Dodatkowo przypomniano nam o produkcjach, które wcześniej zgarniały nawet po kilkanaście statuetek. Był to m.in.: "Titanic", "Ben Hur" czy trylogia "Władca Pierścieni" .

Na wypowiedź, odnośnie ulubionych piosenek filmowych, dał się namówić nawet sam Barack Obama , prezydent Stanów Zjednoczonych. - Tego nie można zapomnieć - powiedział w przygotowanym na galę wideo, o utworze "As Time Goes By" z legendarnego filmu "Casablanca" .

W przerwach między wręczaniem nagród wystąpiły: Mandy Moore, Gwyneth Paltrow, Florence and the Machine oraz Celine Dion . Artystki zaśpiewały, z większym lub mniejszym powodzeniem, ckliwe i romantyczne piosenki. Fenomenalne natomiast były wystąpienia orkiestry symfonicznej, która zagrała motywy przewodnie m.in. z "Gwiezdnych Wojen" . Na koniec samej gali chór dzieci zaśpiewał kultową piosenkę "Somewhere over the rainbow" , a wszyscy nagrodzeni tego wieczora wyszli na scenę, kończąc tym samym 83. galę rozdania Oscarów.

Zobacz relację na żywo z rozdania Oscarów 2011 >>

Wielki nieobecny Banksy

Największą niespodziankę gali mogła sprawić kategoria "Najlepszy dokument", w której nominowany był legendarny już zakapturzony artysta graffiti Banksy , za film "Wyjście przez sklep z pamiątkami" . Niestety ominęła nas doskonała okazja ujrzenia jego twarzy, bo statuetkę otrzymał "Inside Job" o amerykańskim kryzysie bankowym. Zresztą obecność kontrowersyjnego artysty i tak stała pod wielkim znakiem zapytania: Akademia nie raczyła go zaprosić z uwagi na "niegodny" zwyczaj ukrywania twarzy, a on sam zaznaczył swoją obecność w stolicy filmu tylko w charakterystyczny dla siebie sposób.

Styliści zachwyceni, kreacje podobne - czyli jak co roku

Na czerwonym dywanie królowały lawendowe i krwistoczerwone kreacje. Wtórowały im suknie w najróżniejszych odcieniach fioletu i czerni. Suknie musiały obowiązkowo być w tym roku drapowane i ozdobione cekinami. Mężczyźni pojawili się klasycznie w smokingach. Największą sensację tego wieczoru wzbudziła Jennifer Hudson , która dumnie prezentowała swoją zgrabną, wyszczuploną sylwetkę. Założyła suknię przygotowaną dla niej specjalnie przez atelier Versace. Dobre recenzje stylistów, komentujących ubiory gwiazd, zebrały też: Marisa Tomei , Hailee Steinfeld - 14-letnia aktorka, nominowana w tym roku w kategorii "Najlepsza aktorka drugoplanowa" oraz Michelle Williams .

Fatalnie wypadła natomiast Sharon Stone , która czarnej sukni i mocnym makijażu wyglądała dość upiornie. Kontrowersje wzbudziła też nowa fryzura Scarlett Johansson , która przybyła na galę w towarzystwie tajemniczego mężczyzny.

Po ceremonii rozdania Oscarów odbywają się słynne afterparty. Najbardziej oblegane są te organizowane przez Madonnę , Eltona Johna i magazyn "Vanity Fair". - Ja zamierzam wrócić do domu i sama wypić lampkę wina - zapowiedziała natomiast Mila Kunis , w rozmowie z dziennikarką AP Live. - Taka jestem szalona! - skwitowała.

Zdobywcy Oscarów [ZDJĘCIA]

DOSTĘP PREMIUM