Japońscy muzycy w hitlerowskich mundurach. "To szok"

Menedżer znanego japońskiego boys-bandu przeprosił za wystąpienie w publicznej telewizji w mundurach nazistowskich - donosi BBC. To szok- komentują organizacje żydowskie.

Zespół Kiszidan jest słynny w Japonii z występowania w mundurkach szkolnych. Tym razem doborem ubioru wywołał międzynarodowy skandal. Sześciu śpiewających chłopców do wywiadu w MTV założyło pełne umundurowanie żołnierzy niemieckich III Rzeszy, włącznie z krzyżami żelaznymi i czerwonymi opaskami.

Centrum Wiesenthala mówiło o szoku i osłupienia publiczności. Przedstawiciele Centrum podkreślili, że występ emitowany 23 lutego jest dowodem na ignorancję japońskiej młodzieży nie tylko, jeśli chodzi o wiedzę o zbrodniach nazizmu, ale też tych po pełnionych przez Japońską Armię Imperialną.

Sony Music, producent boys-bandu, zamieścił na stronie internetowej przeprosiny po angielsku i japońsku i zapewnił, że za tą artystyczną przebieranką nie kryje się żadne przesłanie ideologiczne. - Szczerze żałujemy nieprzyjemności, jakie mogliśmy spowodować. Przepraszamy Centrum Wiesenthala i wszystkich, których dotknęliśmy - pisze Sony Music.

Jak pisze BBC, w Azji nie przywiązuje się tak znaczącej wagi do symboli historycznych z państw totalitarnych. Po interwencji Centrum Wiesenthala w grudniu wycofano w całej Japonii handel częściami umundurowania niemieckiego z czasów II wojny światowej, a w 2007 roku jedna ze szkół w Tajlandii musiała się tłumaczyć z odgrywania parady hitlerowskiej i hajlowania przez uczniów podczas dorocznego święta szkoły.

W kapeluszu i bez spodni: Narodowy Dzień Bielizny [ZDJĘCIA]

DOSTĘP PREMIUM