Polski gang okrada Polaków z zasiłków

Polscy przestępcy znaleźli nowy sposób na oszukiwanie rodaków - przyszłych imigrantów. Nie dość, że obiecują im nierealną pracę, to jeszcze okradają z tego, co im się na Wyspach należy, czyli ze świadczeń socjalnych - donosi BBC.

Polskie gangi wyłudzają pieniądze z brytyjskiej opieki społecznej i banków, wykorzystują do tego dane swoich rodaków, którym obiecują pracę na Wyspach.

Zwabić matkę z dzieckiem

Anna jest młodą samotną matką, której przestępcy obiecali pracę na Wyspach. Kobieta przyjechała z dzieckiem do Londynu. Na miejscu okazało się, że gang potrzebował jej tylko po to, aby wykorzystać jej dane do zgarnięcia świadczeń socjalnych i zaciągnięcia kredytów w bankach - podaje serwis BBC News.

W to wszystko Annę wpakował jeden ze znajomych. Obiecał pomoc w załatwieniu dobrej pracy na Wyspach i zaproponował jej wyjazd wraz z dzieckiem. Miało to odmienić los samotnej matki klepiącej biedę w Polsce. Na miejscu okazało się, że jej prawdziwym zadaniem było nieświadome pomaganie przestępcom w oszustwach i wyłudzeniach.

Wykorzystać nieznajomość języka

- Kobieta, która współpracowała z gangiem, była dla mnie bardzo miła. Pewnego dnia zabrała mnie do pośredniaka, potem do banku. Wyjaśniła, że muszę się postarać o wydanie numeru National Insurance, zanim dostanę pracę. W chwili przyjazdu na Wyspy praktycznie nie mówiłam w ogóle po angielsku. Nie rozumiałam też tego, co jest napisane w dokumentach. Nie miałam pojęcia, co ta kobieta mówi w miejscach, które odwiedzaliśmy. Niczego nie podejrzewałam - opowiada Polka.

W ten sposób przestępcy w imieniu Anny aplikowali o przyznanie wielu zasiłków socjalnych należących się samotnej matce. Zarejestrowali też kobietę na zasadzie samozatrudnienia. To wszystko sprawiło, że Annie przysługiwało rocznie prawie 7,5 tys. funtów pomocy społecznej. To gang oczywiście zarządzał kontem bankowym kobiety.

Na koniec - zaszantażować

Ale przestępcom było mało. Zabrali Annie dowód osobisty i paszport dziecka, a następnie zaczęli ją szantażować. Chcieli, aby kobieta pojechała do Polski i szukała kolejnych ofiar - najlepiej samotnych kobiet z dziećmi. Miała obiecywać im pewną pracę na Wyspach. Dzień przed wyjazdem do Polski Annie udało się pod pretekstem odwiedzin u znajomego uciec z londyńskiego mieszkania. - Zdążyłam tylko wziąć na ręce dziecko i wybiegłam, wszystkie rzeczy zostały w mieszkaniu - opowiada Anna.

Anna nadal mieszka w Wielkiej Brytanii, pracuje legalnie jako sprzątaczka. Gang chce od niej zwrotu 5 tys. funtów rzekomo wydanych na jej utrzymanie. Nie przeszkadza im fakt, że w imieniu Anny pobrali z banku 600 funtów debetu i zabrali kilka wpłat zasiłków.

Wygląda więc na to, że przestępcy znaleźli nowy sposób na oszukiwanie przyszłych imigrantów. Nie dość, że znowu obiecując im nierealną pracę, to jeszcze okradają z tego co im się na Wyspach należy, czyli z zasiłków socjalnych. 1 maja zmienią się przepisy, co da m.in. Polakom szerszy dostęp do brytyjskich świadczeń.

Tekst pochodzi z serwisu MojaWyspa.co.uk

DOSTĘP PREMIUM