Biden na koniec wizyty skrytykował Rosję

Kończący trzydniową wizytę w Moskwie amerykański wiceprezydent Joe Biden skrytykował Rosję za: proces Chodorokowskiego, śmierć adwokata Magnitskiego i brutalne rozpędzanie demonstracji opozycji.

Biden krytyczne opinie wygłosił do rosyjskich i zagranicznych inwestorów w auli Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego, na konferencji zorganizowanej przez Amerykańską Izbę Handlowa. Wcześnie o współpracy i strategicznym partnerstwie amerykański polityk rozmawiał z prezydentem Rosji - Dmitrijem Miedwiediewem i premierem Władimirem Putinem.

Joe Biden przypomniał, że jeszcze półtora roku temu kontakty Waszyngtonu z Moskwą były w nienajlepszej kondycji. - Odcisnęła się na nich również wojna w Osetii Południowej - stwierdził wiceprezydent USA. - Między Rosją i Stanami Zjednoczonymi są poważne różnice w ocenie sytuacji na Kaukazie - dodał amerykański polityk.

Biden przypomniał, że Waszyngton popiera stanowisko Tbilisi, uznając Abchazję i Osetię Południową za integralne terytorium Gruzji. Mówiąc o procesie biznesmena Chodorkowskiego i śmierci adwokata Magnitskiego - amerykański wiceprezydent przedstawił osobliwy obraz życia polityczno - gospodarczego w Rosji. - Przedsiębiorcy topili pieniądze, ktoś przechwytywał ich firmy a ludzi wsadzali do więzień z politycznych powodów - mówił Biden. Jednocześnie ostrzegał, że żadne optymistyczne zapewnienia władz i kampanie reklamowe nie ukryją takich zjawisk przed rynkiem.

Polityk apelował do władz Rosji o przeprowadzenie równolegle - politycznych i gospodarczych reform. W jego opinii Rosjanie chcą: wolnych wyborów, konkurencji politycznej i demokratyzacji życia publicznego.

10 najbogatszych ludzi świata wg Forbesa

DOSTĘP PREMIUM