Będą wstrząsy wtórne. "Nawet przez kilkanaście dni"

- Japonia może spodziewać się teraz serii wstrząsów następczych, które może już nie będą tak duże jak pierwsze trzęsienie ziemi - mówił w TOK FM prof. Wojciech Dębski z Instytutu Geofizyki PAN. - Już na kilka godzin po głównym wstrząsie sieci sejsmologiczne zarejestrowały dwa wstrząsy wtórne - dodał.

Tragedia w Japonii. Ekspert: Tsunami dużo gorsze od trzęsienia ziemi

 

Na północy Japonii doszło do silnego trzęsienia ziemi ocenianego na 8,9 w skali Richtera. Wstrząsy spowodowały falę tsunami, która może sięgnąć nawet 10 metrów. Podmywa ona budynki i unosi ze sobą samochody, zalewa pola uprawne i drogi.

- Z punktu widzenia sejsmologicznego to było olbrzymie trzęsienie ziemi. Ale skutki sejsmologiczne będą dosyć niewielkie w stosunku do rozmiaru trzęsienia ziemi - skomentował w TOK FM prof. Wojciech Dębski z Instytutu Geofizyki PAN. - Przygotowania i techniki zabezpieczeniowe, takie jak metody budowania budynków i prawo budowlane Japonii pokazały, że są słuszne. Japonia może spodziewać się teraz serii wstrząsów następczych, które może już nie będą tak duże. Zresztą już na kilka godzin po głównym wstrząsie sieci sejsmologiczne zarejestrowały dwa wstrząsy.

Zdaniem Dębskiego wstrząsy wtórne będą się pojawiały jeszcze przez jakiś czas - nawet kilkanaście dni. - Te wstrząsy też mogą wywoływać niewielkie szkody, ale powinniśmy życzyć Japończykom, żeby tsunami się nie powtórzyło. Charakterystyka fali tsunami pokazuje, że może być najbardziej niebezpieczna w miejscu, gdzie było trzęsienie ziemi. Ale zagrożone mogą być też inne tereny, bardziej oddalone.

Dębski podsumował, że nie da się przewidzieć wstrząsów wtórnych. - Wiadomo tylko, że na ogół występują, ale to relacja statystyczna. Ilość tych wstrząsów i wielkość z czasem będzie malała. Możemy spodziewać się ich w okolicach epicentralnych trzęsienia.

Trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii [ZDJĘCIA]

DOSTĘP PREMIUM