Jodek potasu i maseczki poszukiwane - Rosjanie boją się promieniowania

We wschodniej Rosji zapanował strach przed radioaktywną chmurą, którą wiatr mógłby przywiać znad Japonii. Kupcy handlujący maseczkami na twarz i jodkiem potasu robią interesy życia. Rośnie też sprzedaż wysokoprocentowych alkoholi.

Elektrownia Fukushima I znajduje się 900 km od Władywostoku. Na razie na rosyjskim Dalekim Wschodzie nie odnotowano zwiększonego poziomu promieniowania. - Nie ma żadnego zagrożenia dla Rosji, nawet, jeśli eksploduje reaktor. Elektrownia jest daleko, a wiatr ewentualne radioaktywne opary przesunie najprawdopodobniej nad Pacyfik - twierdzą władze.

Ale Rosjanie urzędnikom nie ufają i masowo wykupują wódkę, maseczki, dozymetry i jodek potasu. Ten ostatni jest składnikiem m.in. płynu Lugola. Jego przyjmowanie zapobiega wchłanianiu przez organizm radioaktywnego izotopu jodu i chroni tarczycę.

Linie lotnicze informują, że wyprzedały wszystkie bilety na najbliższe loty do Moskwy i innych miast zachodniej części kraju. - Niektórzy po prostu panikują. To stary, radziecki strach przed atakiem nuklearnym - mówi jeden z mieszkańców Władywostoku.

Zniszczone reaktory elektrowni w Fukushimie [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM