Tybet: Samospalenie w trzecią rocznicę antychińskich wystąpień

Chińskie służby bezpieczeństwa starają się nie dopuścić do wybuchu nowej fali protestów w Tybecie. W trzecią rocznicę antychińskich wystąpień, tybetański mnich - sprzeciwiając się represjom wobec Tybetańczyków w Chinach - dokonał samospalenia.

Chińska Agencja Prasowa Xinhua potwierdziła, że 24-letni mnich o imieniu Phuntsog zmarł w wyniku samospalenia. Wcześniej niezależne organizacje pozarządowe podawały, że Tybetańczyk miał około 20-21 lat.

Młody mnich z klasztoru w Kirti w dramatycznym geście sprzeciwu wobec krwawego stłumienia antychińskich zamieszek oblał się benzyną i podpalił. Londyńska Kampania na rzecz Tybetu informuje z kolei, że funkcjonariusze służb bezpieczeństwa ugasili płonące ubranie mnicha, po czym pobito go i zaciągnięto siłą do klasztoru. Klasztor położony jest w Tybetańskich Obwodzie Autonomicznym Aba, który stanowi część prowincji Syczuan, w południowo-zachodniej części Chin.

Po śmierci mnicha protestowało około 1000 osób. Policja stłumiła protesty. Wokół klasztoru rozmieszczone zostały oddziały chińskiej policji i służb bezpieczeństwa. Śmierć mnicha doprowadziła do antychińskich demonstracji w Dharmasali, siedzibie tybetańskich władz na wychodźstwie. Demonstrujący przypominali, że to właśnie akty samospalenia wywołały falę prodemokratycznych protestów w państwach arabskich.

W marcu 2008 roku w Tybecie doszło do antychińskich zamieszek. Według władz, zginęło w nich 19 osób, głównie Chińczyków narodowości Han. Tybetańskie organizacje na wychodźstwie uważają, że podczas protestów zabito co najmniej 200 Tybetańczyków.

Tsunami w Japonii: puste sklepy i kolejki [ZDJĘCIA]

DOSTĘP PREMIUM