Interwencja całego NATO mało prawdopodobna. Możliwa akcja "koalicji chętnych"

Min. Klich zapowiada, że dziś najpóźniej jutro NATO podejmie decyzję ws. Libii. Ale zdaniem Beaty Górki-Winter interwencja wojsk całego Sojuszu jest mało prawdopodobna. Koordynatorka programu ds. bezpieczeństwa PISM mówiła, że jeśli Libia nie będzie przestrzegać rezolucji ONZ to może dojść do tzw. interwencji chętnych. - Kilka państw powołuje koalicję i egzekwuje postanowienia rezolucji, czyli np. atakuje libijskie lotnictwo - wyjaśniła.

Rezolucja ONZ ws. Libii: Będzie interwencja wojsk NATO? RELACJA NA ŻYWO

Dlaczego NATO może nie zdecydować się na działania wobec Libii? - Sojusz jest w specyficznym momencie. Jego siły utkwiły w Afganistanie, ta akcja spotyka się z wielką krytyką, nie widać też efektów tej interwencji. Dlatego każda kolejna decyzja o podjęciu interwencji będzie dla Sojuszu trudniejsza - mówiła w Komentarzach Radia TOK FM Beata Górka-Winter, koordynatorka programu ds. bezpieczeństwa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Jak mówił w Poranku Radia TOK FM min. Bogdan Klich decyzję NATO możemy poznać jeszcze dziś, a najpóźniej jutro.

Według Beaty Górki-Winter dobrze, że wreszcie ONZ podjął rezolucje w sprawie Libii. - Do tej pory mieliśmy do czynienia z kolejną sytuacją, kiedy dyktatura morduje ludzi a świat patrzy na to z boku i nie podejmuje żadnych działań - stwierdziła ekspertka.

"Koalicja chętnych"

Sojusz Północnoatlantycki musi być jednomyślny w podejmowaniu decyzji. A Guido Westerwelle już zapowiedział, że Niemcy nie wezmą udziału w zbrojnej interwencji w Libii. Na drugim biegunie jest Francja. Rzecznik francuskiego rządu oświadczył, że "Francja weźmie udział w operacji wojskowej przeciwko Libii".

Dlatego, według Beaty Górki-Winter trzeba rozważyć tzw. interwencję chętnych. - Kilka państw porozumiewa się w sprawie interwencji. Nie musi w tym uczestniczyć NATO, ale Sojusz może zdecydować się np. na udostępnienie środków, które posiada w regionie. Czyli np. USA, Francja, Wielka Brytania plus kilka innych państwo, bo pomoc zadeklarowała już Norwegia - tworzą koalicję i egzekwują postanowienia rezolucji ONZ. Na przykład atakując libijskie lotnictwo, które łamie zakaz lotów nad terytorium kraju - powiedziała ekspertka z PISM.

Zdaniem Górki-Winter decyzje w sprawie Libii muszą zapaść szybko. - Jeśli nie będzie to akcja, której celem jest zatrzymanie wojsk, to możemy przyczynić się raczej do przedłużenia agonii opozycji niż jej wzmocnienia - uważa gość TOK FM.

- Ale jeżeli faktycznie Francuzi, tak jak teraz deklarują, są gotowi do działania - to jeżeli nic ich nie powstrzyma faktycznie będziemy mieli dla Libijczyków jakąś pomoc - koordynatorka programu ds. bezpieczeństwa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Rezolucja ONZ ws. Libii "To jest gest umycia rąk">>

DOSTĘP PREMIUM