Czy polskie wojsko stać na udział w interwencji NATO? "Zdecyduje polityka"

Prezydent zapowiada - "jeśli cokolwiek nastąpi, to w trybie pilnym, będziemy się komunikowali i uzgadniali działania państwa polskiego". A minister obrony mówi, że Polska jest gotowa wspierać akcję humanitarną dla Libijczyków. Historyk wojskowości prof. Krzysztof Kubiak uważa, że o ewentualnym udziale Polaków w interwencji NATO zdecyduje tylko i wyłącznie polityka.

Libijski rząd zapowiedział zawieszenie broni Coraz więcej krajów gotowych do interwencji. RELACJA NA ŻYWO>>

Rezolucja ONZ otworzyła drogę do interwencji zbrojnej w Libii. Gotowości zgłosiły już m.in. USA, Francja, Wielka Brytania i Norwegia. Minister Bogdan Klich mówił w Poranku Radia TOK FM - już w ubiegłym tygodniu z prezydentem i premierem uzgodnił, że "zaangażowanie Polski w siłę uderzeniową nie wchodzi w rachubę". Ale na pytanie Jacka Żakowskiego - czy polskie samoloty F-16 będą uczestniczyły w międzynarodowej akcji - odpowiedział: "Będziemy się zastanawiać, jak będzie decyzja NATO".

Czy Polskę stać na interwencję?

Zdaniem historyka wojskowości prof. Krzysztofa Kubiaka o tym, czy Polacy wezmą udział w międzynarodowej interwencji Libii, zdecyduje tylko i wyłącznie polityka. - Jeżeli kierownictwo państwa zdecyduje, że korzyści wynikające z tego rekompensują wzmożone nakłady i warto zaangażować się w takie przedsięwzięcie, mimo tego że budżet MON drenowany jest przez misję afgańską - to wówczas będziemy uczestniczyć w operacji. To ważenie polityczne - na szalach kładzie się ryzyko i koszty oraz potencjalne korzyści polityczne - mówił w programie OFF Czarek.

Komandor porucznik rezerwy - prof. Kubiak - przeciwko włączeniu się w międzynarodową akcję przemawiają przede wszystkim kwestie finansowe to, "co w istocie możemy wartościowego wnieść w wysiłek koalicyjny".

- Na decyzję powinno też wpłynąć to, w jaki sposób do interwencji podejdą kraje arabskie. Bo zaangażowanie się w interwencje, która byłaby niezgodna z ich koncepcją rozwiązania kryzysu wiąże się z pogorszeniem polskich notowań w regionie - argumentował ekspert.

"To zasłona dymna"

Libijski minister spraw zagranicznych - Musa Muhammad Kusa - poinformował, że Libia wstrzymuje wszelkie operacje wojskowe. Żeby chronić cywilów, zgodnie z rezolucją ONZ.

Według prof. Kubiaka ta deklaracja to "polityczna zasłona dymna, żeby zyskać na czasie". - To próba podjęcia działań wyprzedzających, by do międzynarodowej interwencji lotniczej nie doszło. Libijska strona rządowa może być bardzo buńczuczna, ale tylko w warstwie retorycznej.

Bo ocena potencjału (militarnego red.) nie rokuje na skuteczne odparcie lotnictwa NATO - wyjaśniał w TOK FM.

Interwencja całego NATO mało prawdopodobna Możliwa "interwencja chetnych">>

DOSTĘP PREMIUM