Po libacji w bazie Bagram BOR-owiec groził dyplomacie nożem

PRZEGLĄD PRASY: Urzędnikiem, który ucierpiał w bójce w polskiej bazie Bagram w Afganistanie, był dyplomata z ambasady RP - informuje ?Rzeczpospolita?. Dyplomatę pobił major Biura Ochrony Rządu z 25-letnim stażem. Podczas bójki groził mu nożem.

22 marca polski pracownik cywilny MSZ w Afganistanie zgłosił pobicie - informowaliśmy wczoraj za "Newsweekiem". Bić miał oficer BOR. Dziś Rzeczpospolita" opisuje szczegóły zdarzenia . Jednak, jak wynika z rozmów z przedstawicielami BOR, wciąż nie udało się ustalić jednej wersji zajść w polskiej bazie.

BOR-owiec świętował alkoholem powrót do kraju?

Do bójki doszło w nocy z wtorku na środę. Jak ustaliła "Rz", dyplomatę z ambasady w Afganistanie, pobił pijany oficer Biura Ochrony Rządu. Według "Rz" major z 25-letnim stażem rozpoczął bójkę. BOR-owiec od miesiąca był w Afganistanie, dziś miał wracać do kraju. Według związanych ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego informatorów "Rzeczpospolitej", major świętował swój powrót do Polski.

Żołnierze na pomoc dyplomacie, major grozi nożem

Kiedy pijany BOR-owiec zaczął bić dyplomatę, dwóch lub trzech żołnierzy, którzy wcześniej pili z majorem alkohol, próbowało pomóc urzędnikowi. Oficer wyjął nóż, wymachiwał nim i groził - wynika z relacji informatora "Rz". Pijanego napastnika szybko obezwładniono. Nie chciał poddać się badaniu na obecność alkoholu we krwi - cytuje nieoficjalne informacje gazeta.

BOR: "Nie pobity, tylko uderzony"

Wiadomo, że zaatakowany urzędnik nie odniósł poważniejszych obrażeń. Polski MSZ na razie nie komentuje sprawy. Bada ją Żandarmeria Wojskowa. Natomiast BOR wszczął postępowanie dyscyplinarne w sprawie domniemanego prowodyra skandalicznej bójki. Gen. Marian Janicki, szef Biura Ochrony Rządu, powiedział "Rz", że był "zszokowany" sprawą. Nie potwierdził jednak informacji o użyciu przez oficera noża.

- Z informacji, jakie otrzymałem, wynika, że dyplomata nie został pobity, tylko uderzony, a potem doszło do szamotaniny. Nie słyszałem nic o żadnym nożu - oświadczył dla "Rz" Janicki. Równocześnie podkreślił, że jeśli informacje o bójce się potwierdzą, oficera czeka dyscyplinarne zwolnienie ze służby, i dodał, że "alkohol jest w takich sytuacjach niedopuszczalny".

MSWiA: "surowe konsekwencje" dla winnych

Szef BOR nie rozmawiał jeszcze ze swoim krewkim podwładnym, poinformował jednak o całej sprawie szefa MSWiA, Jerzego Millera. Rzeczniczka resortu spraw wewnętrznych, Małgorzata Woźniak, podkreśla, że winnych zajścia czekają "surowe konsekwencje".

Mężczyźni kochali te fiołkowe oczy. Liz Taylor na zdjęciach >>

DOSTĘP PREMIUM