Gubernator powiedział: Tsunami to kara boska. I wygrał wybory

Wielka gafa nie zaszkodziła gubernatorowi Tokio. Shintaro Ishihara krótko po tsunami powiedział, że jest to kara boska za egoizm i chciwość. Za tę wypowiedź posypały się na niego gromy. Ishihara przeprosił i wygrał wybory. Wczoraj wieczorem ogłosił swoje zwycięstwo.
 

78-letni Ishihara, konserwatywny gubernator, był liderem przedwyborczych sondaży. Kilka dni po tragicznym trzęsieniu ziemi i niszczącym tsunami powiedział, że to... kara boska dla Japończyków za chciwość. - Tsunami powinno zmyć nasz egoizm. Lepiej zmienić styl życia. Wygoda i konsumpcyjny styl życia nie mogą dłużej trwać. Można żyć bez automatów - powiedział gubernator na konferencji prasowej 14 marca.

Za tę wypowiedź posypały się na niego gromy. Polityk przeprosił, ale pod znakiem zapytania stał jego wynik wyborczy. Oficjalne wyniki będą ogłoszone dziś, ale już wiadomo, że Ishihara nie pożegna się ze stanowiskiem.

11 marca trzęsienie ziemi i tsunami zniszczyły północno-wschodnią Japonię. Zginęło ok. 25 tysięcy ludzi. Setki tysięcy są bez dachu nad głową. Japonia boryka się z wyciekami radioaktywnych substancji z elektrowni Fukushima.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM