Francja: Pierwsze aresztowania za noszenie burek

Paryska policja zatrzymała dwie muzułmanki ubrane w stroje zasłaniające twarz. Aresztowano także kilka osób protestujących przeciwko wprowadzeniu od dziś prawa, zakazującego noszenia burek w publicznych miejscach we Francji. Do zatrzymań doszło w trakcie nielegalnej demonstracji. W sobotę policja zatrzymała blisko 60 uczestników protestów przeciw nowemu prawu.

Od dzisiaj we Francji obowiązuje ustawa zakazująca noszenia strojów kryjących twarz, takich jak burki i nikaby. Ustawa i towarzyszące jej instrukcje dla policjantów stanowią, że znacznie ostrzej niż kobiety noszące takie stroje mogą być traktowani ich mężowie.

Ustawa przyjęta przez parlament jesienią nie odnosi się dosłownie do tradycyjnych strojów noszonych przez niektóre muzułmanki. Zakazuje ona ogólnie ukrywania twarzy w miejscach publicznych i dotyczy w związku z tym zarówno burek i nikabów, jak kominiarek i masek.

Ustawa tworzy dwa nowe rodzaje wykroczeń. Pierwsze z nich to noszenie strojów zakrywających twarz. Grozi za to grzywna w wysokości 150 euro. Minister spraw wewnętrznych Claude Guéant wydał służbom porządkowym instrukcję, według której policjant nie ma prawa nakazywać, by strój zakrywający twarz został zdjęty. Jeśli perswazja okaże się bezskuteczna, właścicielka nieodpowiedniego stroju może zostać doprowadzona na komisariat w celu niezbędnego do wymierzenia grzywny i sprawdzenia tożsamości.

Znacznie gorzej mają być traktowani mężowie, którzy "groźbą, siłą, przez nadużycie autorytetu lub władzy" zmuszają kobietę do skrywania twarzy. Tym mężczyznom grozi grzywna w wysokości 30 tysięcy euro.

DOSTĘP PREMIUM