Merkel krytykowana za radość po śmierci ben Ladena. "To średniowiecze"

W Niemczech gromy się sypią na Angelę Merkel. Kanclerz na wieść o śmierci szefa Al-Kaidy powiedziała, że cieszy się z zabicia terrorysty. Sigfried Kauder, szef parlamentarnej komisji prawnej, określił reakcję jako "średniowieczną".

"Frankturter Allgemeine Zeitung" przytacza wypowiedzi polityków różnych opcji, a także duchownych, którzy zgodnie twierdzą, że sformułowanie to było co najmniej niezręczne. Jako średniowieczne określił je szef parlamentarnej komisji prawnej Sigfried Kauder. Z kolei wiceszefowa Bundestagu Katrin Göring-Eckardt stwierdziła, że chrześcijanin nie może mówić o radości z powodu śmierci innego człowieka. Nieważne, jak wiele zła ten drugi uczynił. Jej zdaniem Osama ben Laden powinien był zostać schwytany i osądzony.

W podobnym tonie wypowiadali się politycy w Polsce, m.in. Paweł Graś, który mówił: To nie po chrześcijańsku cieszyć się ze śmierci człowieka , nawet jeśli to był zły człowiek

"Berliner Zeitung" dodaje, że wypowiedź niemieckiej kanclerz została odebrana ze zdziwieniem przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze, przed którym mógłby stanąć ben Laden.

W Niemczech coraz głośniej mówi się o tym, że podczas poniedziałkowej akcji amerykańskich żołnierzy w Pakistanie złamano prawo.

W Stanach Zjednoczonych tuż po ogłoszeniu przez prezydenta informacji o śmierci terrorysty na ulice wyległy tysiące ludzi, który śpiewali hymn Stanów Zjednoczonych i wiwatowali.

Szał radości pod Białym Domem po śmierci Osamy bin Ladena [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM