"Nie chcemy dokumentu kłamstwa". Nie będzie polsko-niemieckiej deklaracji

Obrady polsko-niemieckiego Okrągłego Stołu odwołane. Nie będzie też podpisania polsko-niemieckiej deklaracji pozytywnie oceniającej wykonywanie Traktatu o Przyjaźni i Dobrym Sąsiedztwie. Powodem są kontrowersje dotyczące polityki Berlina wobec mniejszości polskiej w Niemczech.

Uroczystość miała się odbyć dzisiaj w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Resort, wspólnie ze swoim niemieckim odpowiednikiem, patronuje dwustronnym rozmowom Okrągłego Stołu. W zamian do Polski przylatuje wiceminister spraw wewnętrznych Niemiec.

Rozmowa w MSW będzie przeprowadzona w małej grupie. Odwołanie obrad Okrągłego Stołu i - po raz drugi już - decyzja o niepodpisaniu dwustronnej deklaracji o realizacji zapisów Traktatu, to skutek zdecydowanej postawy Związku Polaków w Niemczech.

"Okrągłe dyplomatyczne sformułowania"

Związek, jak podkreśla szef, Marek Wójcicki, nie chce "fałszywego dokumentu, kłamstwa". Już przed paroma miesiącami, gdy po raz pierwszy nie doszło do podpisania deklaracji, padły słowa o "okrągłych dyplomatycznych sformułowaniach", za którymi nic nie stoi.

Zdaniem Wójcickiego Polacy w Niemczech potrzebują konkretów, bo - w ich ocenie - są dyskryminowani. Chcą być w Niemczech traktowani tak, jak w Polsce jest traktowana mniejszość niemiecka. Ich celem jest utworzenie w niemieckim ministerstwie spraw wewnętrznych odpowiedniego departamentu, który będzie odpowiedzialny za ich sprawy. - Bo tak ma mniejszość niemiecka w Polsce", podkreśla Marek Wójcicki i dodaje, że wsparcie powinno iść także ze strony rządu polskiego. - Pójdziemy z naszymi sprawami przez Europę, przez Parlament Europejski, zaangażowaliśmy Radę Europy, chcemy konkretów i szanowania naszych praw, a w tej sytuacji spotkanie w Warszawie byłoby bezprzedmiotowe - powiedział szef Związku Polaków w Niemczech.

"Mniejszość niemiecka cieszy się dużymi przywilejami, a w Polsce..."

Związek chce zmiany formuły rozmów, bo - w jego ocenie - okrągły stół się "absolutnie nie sprawdził". Obrady polsko-niemieckiego Okrągłego Stołu trwały od stycznia ubiegłego roku. Zarząd Związku Polaków w Niemczech spod Znaku Rodła uważa, że Niemcy łamią przepisy Traktatu dotyczące mniejszości narodowych, a rozmowy prowadzone pod przewodnictwem ministrów spraw wewnętrznych obu krajów, są nieskuteczne.

"Można mówić o zniweczonej szansie dla Polaków w Niemczech", czytamy na stronie internetowej Związku. - Istnieje olbrzymia asymetria w wykonywaniu Traktatu w stosunku do Polaków w Niemczech. Mniejszość niemiecka w Polsce cieszy się wielkimi przywilejami, kiedy Polacy w Niemczech i ich potrzeby są ignorowane mimo zapisów Traktatu. W tym sensie można mówić o dyskryminacji. Istniejący status polskiej mniejszości jest konsekwentnie ignorowany przez niemieckie władze - twierdzi Zarząd Rodła.

DOSTĘP PREMIUM