Hofman: Prezes był zdziwiony teorią helową mec. Rogalskiego

- Jarosław Kaczyński był zdziwiony, o helu dowiedział się ode mnie, ale mecenas jest reprezentantem wielu rodzin i ma prawo do swoich poglądów i teorii w tej sprawie - mówił w Radiu ZET poseł PiS Adam Hofman odnosząc się do teorii rozpuszczenia helu przed katastrofą smoleńską.

Hofman: Kaczyński był zdziwiony teorią o helu

- Mecenas Rogalski działa na własną rękę i jest autonomicznym bytem - stwierdził Hofman. Poseł o teorii helowej, według której ktoś mógł rozpuścić hel przed katastrofą smoleńską, rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim. - Dowiedział się o tej sprawie ode mnie i był tą teorią zdziwiony. Jest oczywiste, że trzeba mieć na poparcie każdej teorii poparcie w faktach, jeżeli w tej sprawie nie ma poparcia w faktach, to nie należy jej głosić. Mecenas Rogalski wycofał się wczoraj z tej teorii i uważa sprawę za zamkniętą - powiedział Adam Hofman.

- Kaczyński powiedział, że mecenas Rogalski nie jest związany z nami jako partią, jest reprezentantem wielu rodzin i ma prawo do swoich poglądów i teorii w tej sprawie - dodał Hofman.

Jeszcze kilka dni temu mecenas Rogalski, który reprezentuje Jarosława Kaczyńskiego przekonywał , że hel mógł być rozpylony przez Iła-76. - Po katastrofie mógł opaść i osadzić się na ciałach ofiar i ubraniu, np. mankietach - mówił w Radiu ZET. Mecenas pował się na "opracowania fizyków i chemików". "Rzeczpospolita" pisała, teoria o złowrogim helu nadeszła w anonimowym e-mailu do jednego z posłów PiS. Poseł (uczył fizyki w liceum) przekazał ją Rogalskiemu.

"Ludzie oglądający polską piłkę to nie są bandyci bijący się z policjantami"

"Tusk na stadionach zastosował odpowiedzialność zbiorową"

Poseł PiS oceniał też wczorajszą decyzję wojewodów o zamknięciu dla publiczności stadionów w Warszawie i Łodzi. - To niesłuszne działanie. Premier Tusk zastosował odpowiedzialność zbiorową. 70 tysięcy ludzi, którzy chodzą na mecze Lecha i Legii, zostało postawionych na równi z bandytami - powiedział Adam Hofman.

- Oczywiście organizator meczu w Bydgoszczy powinien ponieść bardzo srogie konsekwencje. PZPN nie może być świętą krową, tym bardziej za to, co robił sędzia i obserwator, jeżeli w czasie strzelania karnych kibice stoją na murawie to w żadnym kraju na świecie nie prowadzi się dalej meczu - przerywa się mecz i przegania kibiców. (...) To jest pokazówka polityczna, tak jak wczoraj Stefan Niesiołowski zdradził się, że można by to rozwiązać metodami systemowymi, ale trwałoby to długo i nie było efektowne. A tak jest krótko i efektownie - przekonywał.

Zapytany, jaką karę powinien ponieść kibol, który stanie na murawie, powiedział: - Najsurowszą z możliwych, zarówno finansową jak i dożywotni zakaz stadionowy na wszystkie mecze, również za granicą. Ja takie rozwiązania poprę, klub PiS je poprze - stwierdził.

DOSTĘP PREMIUM