Rosyjscy weterani rozgoryczeni młodzieżą. "Teraz tylko: jedzą, piją, palą, plują"

W przeddzień hucznie obchodzonego w Rosji Dnia Zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami w środowisku weteranów II podnoszona jest kwestia patriotycznego wychowania młodzieży. Kombatanci zarzucają młodym Rosjanom brak szacunku dla ofiary, jaką złożyli ich dziadkowie walcząc na frontach II wojny światowej.

Dla kombatantów oczywistym jest, że 66 lat temu przelewali krew za przyszłość swoich dzieci i wnuków. - Sądzę, że gdyby nie było tamtego zwycięstwa dziś nie stalibyśmy na tym miejscu - tłumaczy sens hucznego świętowania Dnia Zwycięstwa jedna z sanitariuszek Armii Czerwonej, która przeszła szlak bojowy od Moskwy do Berlina.

Kobieta tak jak i wielu jej towarzyszy broni ma żal do młodego pokolenia Rosjan o to, że lekceważy znaczenie tego święta. - Wielu niczego nie rozumie. Oni nawet nie wiedzą skąd się w kalendarzu wziął taki dzień. Kiedyś ludzie przychodzili pod mury Kremla i widać było, że czują to duszą i ciałem a teraz: jedzą, piją, palą, plują - aż się nie chce mówić - dodaje weteranka.

8 maja w Moskwie odbywa się wiele imprez, które mają uczcić pamięć o poległych żołnierzach, ale jednocześnie przypomnieć Rosjanom wydarzenia z okresu II wojny światowej. 9 maja na Placu Czerwonym odbędzie się defilada wojskowa z udziałem 22 tysięcy żołnierzy.

Miedwiediew wypił z weteranami : "frontowe 100 gramów" wódki>>

DOSTĘP PREMIUM