Zdjęcia martwego ben Ladena tylko dla amerykańskich senatorów

Świat pewnie nie zobaczy na razie zdjęć martwego Osamy ben Ladena. Wyjątkiem jest grupa amerykańskich senatorów, którzy we wtorek dostali propozycję obejrzenia fotografii w siedzibie CIA. Zaproszenie przyjął m.in. niezależny senator Joe Lieberman, przewodniczący Komitetu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Zdjęcia martwego lidera al-Kaidy mogą dziś obejrzeć tylko członkowie senackich komisji ds. sił zbrojnych i wywiadu. Ofertę prezydenta USA oficjalnie przyjął na razie tylko senator Connecticut, Joe Lieberman. - Byłem mocno zaangażowany w większość działań związanych z bezpieczeństwem kraju po atakach 11 września. Pomyślałem więc, że jeżeli otrzymam taką możliwość (obejrzenia zdjęć martwego ben Ladena - red.), to z niej skorzystam - powiedział polityk amerykańskiemu portalowi Politico.com.

Innego zdania jest jego kolega z senackiego Komitetu Sił Zbrojnych, Jack Reed. Lieberman zaproponował mu, by ten towarzyszył mu do siedziby CIA, ale Reed odmówił. - Stwierdził, że sama świadomość tego, że ben Laden nie żyje, mu wystarcza i nie musi oglądać jego zdjęć - wspominał Lieberman. - Ja też wierzę w słowne zapewnienia służb, ale przy tym chcę też zapoznać się ze wszystkimi materialnymi dowodami, jakie tylko istnieją - dodał polityk.

Prezydent USA Barack Obama w zeszłym tygodniu stwierdził, że nie upubliczni zdjęć martwego ben Ladena. Argumentował, że udostępnienie tych fotografii mogłoby zostać odebrane przez środowiska związane z al-Kaidą jako prowokacja.

Większość senatorów pozytywnie oceniła decyzję prezydenta, a część z nich już zdążyła zadeklarować, że nie skorzysta z oferty CIA. Niezainteresowany oglądaniem zdjęć ben Ladena po śmierci jest m.in. republikański senator John McCain, weteran wojenny i były rywal Obamy w prezydenckich wyborach. - W życiu widziałem wystarczająco dużo martwych ludzi - skwitował.

DOSTĘP PREMIUM