"Nie był torturowany". Pierwsze informacje po aresztowaniu chińskiego Warhola

Po 43 dniach w areszcie, jednemu z najbardziej znanych chińskich artystów Ai Weiweiowi pozwolono zobaczyć się z najbliższą rodziną. Chińskie władze wciąż jednak nie ujawniają oficjalnych informacji dotyczących oskarżeń wobec artysty.

W nocy z niedzieli na poniedziałek żonie Ai Weiweia - Lu Qing - pozwolono na krótkie spotkanie z przebywającym w areszcie od prawie półtora miesiąca artystą. Nie jest jednak jasne, gdzie doszło do spotkania i w jakim miejscu jest on przetrzymywany. Lu Qing została przewieziona na spotkanie z mężem w eskorcie policji. Według informacji przekazanych przez siostrę artysty - Gao Ge - Ai Weiwei jest w dobrej kondycji fizycznej.

Podczas pobytu w areszcie zagwarantowano mu dostęp do przyjmowanych przez niego wcześniej leków.

Wbrew pojawiającym się w internecie doniesieniom, artysta nie był też torturowany - wynika z relacji jego siostry.

Według wcześniejszych informacji publikowanych w chińskich mediach władze oskarżają Ai Weiweia o przestępstwa gospodarcze, rozpowszechnianie pornografii w internecie, czy nawet bigamię. Artysta był jednym z najlepiej słyszalnych poza granicami Chin krytyków chińskich władz, co w opinii wielu obrońców praw człowieka, stało się główną przyczyną jego aresztowania.

DOSTĘP PREMIUM