Boeing z paliwem dla wojska spłonął na lotnisku w USA [WIDEO]

Pilot, drugi pilot i nawigator Boeinga firmy Omega Aerial Refueling Services mogą mówić o ogromnym szczęściu. Podczas startu z bazy lotnictwa morskiego Point Mugu w Kaliforni ich maszyna rozbiła się i stanęła w płomieniach - informuje ?Los Angeles Times?. Operator samolotu to dostawca paliwa dla marynarki wojennej.

Wyruszający z Point Mugu Boeing 707 był wypełniony paliwem lotniczym. Piloci stracili nad nim kontrolę podczas startu , na końcu pasa startowego - pisze "L.A. Times". Kiedy się rozbił, nad miejscem katastrofy uniosły się płomienie i olbrzymia chmura dymu. Do ugaszenia pożaru potrzebne było wsparcie helikoptera.

 

Trzej członkowie załogi zostali ranni, ale zdołali ewakuować się, zanim płomienie odcięły im drogę ucieczki. Jak podaje "L.A. Times", zostali odwiezieni do szpitali z niewielkimi obrażeniami.

 

Firma Omega Aerial Refueling Services wykorzystuje Boeingi 707-300. Chociaż nie wiadomo dokładnie, który z nich rozbił się w Point Mugu, to "L.A. Times" pisze, że były one produkowane od 1959 do 1982 r., są już zatem w zaawansowanym wieku. Samoloty używane jako powietrzne tankowce, służące do dotankowywania innych maszyn w powietrzu, to problem amerykańskiej armii - pisze "L.A. Times". Według kalifornijskiego dziennika część z tych maszyn jest już stara i skorodowana. Pentagon dwukrotnie przyznawał kontrakty na dostawę nowych powietrznych tankowców, jednak zostały one anulowane wobec podejrzeń o nieprawidłowości przy wyborze kontrahenta. W lutym Pentagon po raz trzeci wyłonił wykonawcę.

Oprah Winfrey po 25 latach kończy swój show [FOTO] >>

DOSTĘP PREMIUM