Sąd: zabójca z Tucson jest psychicznie chory

22-letni Jared Loughner, który podczas spotkania wyborczego w styczniu zastrzelił 6 osób, a 14 innych ranił, nie jest w stanie zrozumieć toczącego się procesu - orzekł dziś sędzia Larry Burns.

Loughner 8 stycznia bieżącego roku otworzył ogień do osób zebranych na spotkaniu wyborczym senator Gabrielle Giffords. Zabił sześć osób, w tym 9-letnią dziewczynkę i sędziego federalnego. Giffords, żona astronauty Marka Kelly'ego, została postrzelona w głowę, przeszła kilka operacji i cały czas nie odzyskała sprawności.

Po aresztowaniu Loughner został skierowany na obserwację psychiatryczną. Prawnicy 22-latka określają go jako "poważnie chorego psychicznie".

Zabójca wybuchł podczas rozprawy

Podczas rozprawy, na której ogłoszono decyzję sądu, Loughner zaczął zachowywać się w niezrównoważony sposób. - Dziękuję za to dziwne widowisko. Ona zmarła na moich oczach - krzyczał zabójca na sali sądowej. Nie wiadomo, o kim Loughner mówił. Zabójcę musieli wyprowadzić z sali policjanci.

Sędzie Burns powiedział, że według biegłych psychiatrów Loughner cierpi na schizofrenię i jest w najwyższym stopniu nieufny w stosunku do prawników. Nie może zarazem bronić się sam i nie jest w stanie zrozumieć postępowania sądowego, jakie się przeciwko niemu toczy. Lekarze poinformowali także, że Loughner nie wierzy w uczciwy proces i jest przekonany, że zawiązano przeciw niemu spisek.

Zabójca został skierowany na kolejne 4 miesiące do szpitala psychiatrycznego. W tym czasie lekarze określą, czy można poddać go leczeniu.

Zobacz zdjęcia 30 warszawskich kiboli. Rozpoznajesz ich? >>

DOSTĘP PREMIUM