Indie: desperacka akcja. Zaczął głodówkę, by zmusić władze do walki z korupcją

Indyjski przywódca religijny Guru Ramdev rozpoczął głodówkę, w której towarzyszy mu ponad sto tysięcy ludzi, zgromadzonych w centrum Delhi.

Protest ma nakłonić władze do wprowadzenia skutecznego prawa antykorupcyjnego, szybkich ścieżek sądowych w sprawach o korupcję, nacjonalizacji nielegalnie wyprowadzonych z kraju i znajdujących się na zagranicznych kontach pieniędzy, a także nauczania na wyższych uczelniach w narodowych językach Indii, a nie w języku angielskim.

Negocjacje z władzami, które prowadzone były niemal do ostatniej chwili przed rozpoczęciem protestu, zakończyły się fiaskiem. Głodówka została rozpoczęta.

Władze obawiają się, że protest może przerodzić się w potężną falę obywatelskich wystąpień, które zdestabilizują kraj. Guru Ramdeva popierają bowiem miliony Hindusów, którzy oskarżają władze o tolerowanie korupcji na wielką skalę.

Solidarnościowe głodówki zapowiedziano w wielu rejonach Indii. Ramdeva zamierzają wspierać także Hindusi ze Stanów Zjednoczonych. Protest popiera też największa partia opozycyjna - Indyjska Partia Ludowa. Jej przywódcy twierdzą, że rząd kierowany przez Partię Kongresową jest najbardziej skorumpowanym rządem w dziejach Indii.

Także w odczuciu zwykłych obywateli to zjawisko rozwija się na niespotykaną skalę. Masowe poparcie dla protestu zapoczątkowanego dziś przez Guru Ramdeva jest kolejnym zrywem społeczeństwa obywatelskiego przeciw korupcji. Przed kilkoma tygodniami głodował w tej sprawie Anna Hazare - działacz gandhyjski.

Władze utworzyły wówczas specjalną komisję, której zadaniem jest przygotowanie prawa antykorupcyjnego. Jej prace nie dały na razie rezultatów. Dlatego jutro Anna Hazare zamierza dołączyć do głodówki Guru Ramdeva.

DOSTĘP PREMIUM