Łowca skarbów ruszył na poszukiwanie ciała ben Ladena

Zawodowy nurek i łowca skarbów z Kalifornii chce sprawdzić czy to ben Laden został pochowany przez Amerykanów na dnie Morza Arabskiego. Użyje do tego specjalistycznego sprzętu wartego tysiące dolarów.

- Mamy nadzieję, że uda nam się zlokalizować i wydobyć ciało ben Ladena. Chcę zrobić dokumentację fotograficzną i testy DNA, a potem... pomyślimy co zrobić z jego ciałem - mówi Bill Warren, emerytowany nurek i łowca skarbów z Kalifornii, po ogłoszeniu, że wyrusza na wyprawę w poszukiwaniu ciała byłego przywódcy Al-Kaidy.

Ben Laden jak Titanic?

Bill Warren jest zawodowym nurkiem od 1972 roku. W tym czasie odkrył 200 wraków statków, dlatego jest przekonany, że i tym razem połów mu się uda. Siły amerykańskie twierdzą, że ciało ben Laden zostało spuszczone do wody w specjalnie obciążonym pojemniku w północnej części Morza Arabskiego. Jednak to jedyne dostępne szczegóły dotyczącej miejsca jego pochówku.

- Mamy pewne ogólne informacje, wiemy na jakiej głębokości szukać - mówi nurek. Warren prowadzi badania przy pomocy specjalistycznego sprzętu skanującego, który jest w stanie wykryć pod wodą praktycznie wszystko. - To przy pomocy takiego urządzenia znaleziono Titanica - tłumaczy.

"Obama nie dał nam dowodów"

Podwodna wyprawa poszukiwawcza Warrena kosztuje setki tysięcy dolarów. Sam emerytowany łowca skarbów twierdzi, że działa na zlecenie inwestorów z Chicago, Szkocji i Nowego Jorku. Wyjaśnia jednak, że motorem jego działań jest patriotyzm. Twierdzi, że chce dać dowód, którego Amerykanom nie dał ich własny prezydent. - Chcę sprawdzić czy on naprawdę nie żyje. Robię to dla całego świata - podsumowuje.

Po latach poszukiwań prowadzonych przez siły amerykańskie Osama ben Laden został zastrzelony 2 maja 2011 roku w swojej rezydencji pod stolicą Pakistanu, w operacji dowodzonej przez amerykański oddział specjalny. Następnie został pochowany zgodnie z islamskim obyczajem. Bill Warren chce sprawdzić czy osoba, którą zabito i pochowano, to naprawdę były przywódca Al-Kaidy.

KAMPANIA WYBORCZA 2011 na Facebooku - dołącz do nas!

DOSTĘP PREMIUM