Słowna wojna o Falklandy - prezydent Argentyny obraża Wielką Brytanię

Wielka Brytania to brutalna potęga kolonialna chyląca się ku upadkowi - ogłosiła prezydent Argentyny Cristina Kirchner-Fernandez. Wściekłość pani prezydent wywołała wcześniejsza wypowiedź brytyjskiego premiera, który stwierdził, że Falklandy powinny pozostać terytorium brytyjskim.

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron chwalił w Izbie Gmin brytyjskie oddziały, które odbiły Falklandy z rąk Argentyńczyków podczas wojny w 1982 roku. - Tak długo, jak Falklandy chcą pozostać suwerennym terytorium brytyjskim, powinny pozostać suwerennym terytorium brytyjskim. Kropka. Koniec historii - mówił Cameron.

- W XXI wieku Wielka Brytania nadal jest brutalną potęgą kolonialną, która chyli się ku upadkowi. Kolonializm jest przestarzały i niesprawiedliwy - odpowiadała Cameronowi prezydent Argentyny. Fernandez określiła wypowiedź brytyjskiego premiera jako wyraz "mierności graniczącej z głupotą".

Położone na Oceanie Atlantyckim Falklandy, zwane przez Argentyńczyków Malwinami, są od lat kością niezgody pomiędzy dwoma państwami. W 1982 roku Argentyna próbowała zająć wyspy, ale zostały one błyskawicznie odbite przez wysłaną szybko brytyjską flotę.

Fernandez naciska na przeprowadzenie negocjacji międzynarodowych dotyczących niepodległości wyspy. Wielka Brytania niezmiennie odpowiada, że zgodzi się na to tylko wtedy, gdy poproszą o to mieszkańcy Falklandów.

Konflikt ma także podłoże ekonomiczne. Kilka koncernów rozpoczęło poszukiwanie ropy w wodach otaczających Falklandy. Obecnie prowadzone są badania, które mają wykazać, czy istniejące złoża są na tyle duże, by rozpocząć wydobycie.

Królowa, księżne i kapelusze z Ascot [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM