"Wyjdziesz za mnie?" - euforia wśród zwolenników małżeństw homoseksualnych w Nowym Jorku

Łzy wzruszenia, fala oświadczyn i gorączkowe planowanie ceremonii - pary gejów i lesbijek są w euforii po przyjęciu przez stan Nowy Jork prawa zezwalającego na legalizację małżeństw jednopłciowych. Firmy organizujące śluby zacierają ręce, a kościoły przyjmują pierwsze rezerwacje.

Gdy świat obiegała informacja o zalegalizowaniu małżeństw homoseksualnych w stanie Nowy Jork, projektant mody Malcolm Harris nie marnował czasu. - Wyjdziesz za mnie? - spytał Harris na Twitterze swojego partnera. Chwilę później ogłosił: Powiedział "tak"!. - Nie mogę się doczekać. Chcę z nim spędzić całe życie - mówił później.

Kościoły w gotowości

Nowe prawo, które zostało podpisane przez gubernatora Andrew Cuomo w ubiegły piątek, wchodzi w życie dopiero za 30 dni.

Prawo zostało przyjęte mimo sprzeciwu ze strony największych i najbardziej wpływowych grup religijnych. Mimo to w stanie Nowy Jork wiele kościołów ogłosiło, że z radością poprowadzi śluby gejów i lesbijek. Świątynie rezerwują już pierwsze terminy. - Nie mogę się doczekać - mówił podczas parady gejów wielebny Joseph Tolton - Będę bardzo zapracowany w soboty - dodał.

Biznes ślubny do Nowego Jorku

Pary gejów i lesbijek, którzy planowali wyjazd do innego stanu, zmieniają plany. Okazję do zysku wywęszyły też biznesy ślubne.

Bernadette Smith, która prowadzi firmę organizującą śluby gejów w Bostonie, chce przenieść interes do Nowego Jorku. Jak mówi, dotąd większość jej klientów to osoby, które przyjeżdżają wziąć ślub w Massachusetts, gdyż w ich stanach to zabronione. Teraz - przewiduje Smith - głównym miejscem "turystyki ślubnej" stanie się Nowy Jork. - Dziś miał się u nas odbyć ślub pary z Nowego Jorku. Nie przyjechali, wezmą ślub u siebie - mówi. Nie tylko oni. Jak pisze AP, planowanie ślubów rusza pełną parą.

Wzruszenie par homoseksualnych

55-letnia Yvonne Lindesay, która mieszka od dwóch lat ze swoją partnerką Elaine Livingston, wspominała swoje wzruszenie po przyjęciu prawa przez nowojorski senat. - Płakałam. Nasz telefon dzwoniłbez przerwy. Dzwonili także nasi heteroseksualni przyjaciele - mówiła. Lindesay i Livingston planują już ślub.

Malcolm Harris i jego narzeczony K. Tyson Perez chcą jak najszybciej zawrzeć ślub na papierze, a za sześć miesięcy urządzić huczne przyjęcie weselne. - To będzie tak tradycyjne jak to tylko możliwe. Zrobimy to w Four Seasons, miejscu, które jest dla mnie jak gejowski kościół - mówił przejęty Harris o nastrojowej restauracji, w której chce urządzić wesele.

KSIĘŻNEJ KATE Z WIZYTĄ U ŻOŁNIERZY. ZOBACZ ZDJĘCIA>>>

DOSTĘP PREMIUM