Za dużo komisji w Polsce? Francja i tak ma ich więcej

697 - tyle komisji opłacanych z budżetu państwa ma Francja. Większość pełni role doradcze, niektóre w sprawach ważnych, inne w zupełnie marginalnych.

Według ostatnio opublikowanego załącznika do budżetu na rok 2011, we Francji jest nie mniej, niż 697 komisji. Zajmują się głównie doradzaniem.

Rola części z nich jest zawarta w nazwie, np. Komisja ds. Rekompensat za Zniszczenia Dokonane Przez Dzikie Zwierzęta, ale inne pozostają często zagadką, np. Komitet ds. Poufności Statystycznej lub Strategiczny Komitet ds. Intensywnych Obliczeń.

Są komisje zajmujące się ważnymi sprawami, takie jak Komisja Doradcza ds. Emerytur (przeprowadziła np. długoterminowe badania dotyczące finansowania emerytur), ale już na przykład Narodowy Komitet ds. Francuskiej Inicjatywy na Rafach Koralowych spotkał się tylko raz w zeszłym roku, a Komisja ds. Zatrudnienia, Dochodów i Spójności Socjalnej (z budżetem operacyjnym w wysokości 351 tys. euro) w ogóle.

Francja ma oddzielne komisje m.in. do spraw hałasu, śmieci, powietrza, zimna, wody czy regionów polarnych. Jest też przynajmniej 13 komisji zajmujących się wynajdywaniem nowych francuskich słów. Jedna z nich w ostatnim roku przetłumaczyła m.in. sformułowanie "breaking news" na... "information de derniere minute" ("informacja sprzed minuty").

Niezwykłe zjawisko w Świebodzinie. ZOBACZ >>

DOSTĘP PREMIUM