Co najmniej 100 osób zatrzymanych w Mińsku po milczącym proteście

Według białoruskich obrońców praw człowieka milicja zatrzymała w Mińsku co najmniej 100 uczestników milczącego protestu.

Akcja została zorganizowana na całej Białorusi po raz czwarty za pomocą sieci społecznościowych w internecie. Wśród zatrzymanych w Mińsku są również dziennikarze. W białoruskiej stolicy ludzie zbierali się w niewielkie grupki, gdyż milicjanci cały czas rozpraszali większe. Demonstranci klaskali i tupali nogami, ale nie wykrzykiwali żadnych haseł, ani nie mieli transparentów.

W Grodnie, gdzie podobnie jak w stolicy, młodzi ludzie gromadzili się licznie w centrum miasta. Została tam zatrzymana Renata Dziemiańczuk , wiceprzewodnicząca Związku Polaków nie uznawanego przez miejscowe władze. Mniejsze milczące akcje protestu odbyły się w innych białoruskich miastach: Witebsku, Brześciu czy Orszy.

Uliczna bitwa w Atenach. W obronie przywilejów [ZDJECIA]

DOSTĘP PREMIUM