Członek komisji Millera: Większość błędów po stronie polskiej

Zdecydowana większość błędów w sprawie katastrofy smoleńskiej leży po stronie polskiej - powiedział członek komisji Jerzego Millera. Opinia publiczna jutro pozna treść raportu przygotowanego przez komisję.

Profesor Marek Żylicz mówi, że poznamy między innymi obszary, w których dopuszczono się zaniedbań. -- Zdecydowanie przeważają błędy, przyczyny i okoliczności leżące niestety po stronie polskiej - mówi ekspert.

Profesor Marek Żylicz dodaje, że wiele z zaniedbań i błędów ciągnęło się latami. - Sięgając bardzo daleko wstecz, od zaniedbań zaprzestania w szkoleniach na symulatorach, niekompletności w instrukcjach, niedostateczna praktyka w lotach szkoleniowych członków załogi, błędy w składzie załogi. Tych błędów po stronie polskiej niestety było dużo i ilościowo na pewno przeważają nad tymi rosyjskimi - mówi ekspert.

Członek komisji podkreśla jednak, że ustalono także nieprawidłowości po stronie rosyjskiej, których nie dopatrzył się rosyjski MAK. - Zamieszanie na wieży kontrolnej, obecność osoby trzeciej na wieży kontrolnej - niedopuszczalne. Tak samo jak niedopuszczalna była obecność generała Błasika w kabinie załogi, tak samo niedopuszczalna była obecność tego pułkownika, który stał za plecami kontrolerów. To też wywierało jakiś wpływ - mówi ekspert.

Treść raportu komisji Jerzego Millera zostanie zaprezentowana jutro podczas konferencji prasowej w kancelarii premiera. Początek prezentacji zapowiedziano na godzinę 10.

DOSTĘP PREMIUM