Wybory 2011. SLD: "Premier robi rzecz straszną: chce nas wykluczyć z dyskusji. Boi się?"

"Premier Donald Tusk robi rzecz straszną, ponieważ próbuje wykluczyć ludzi postępowych z debaty. Po prostu boi się merytorycznej dyskusji z lewicą. Nie tędy droga, Panie premierze!" - pisze na Facebooku Ryszard Kalisz

To kolejna już reakcja Kalisza na dzisiejszą ofertę Donalda Tuska wobec polityków PiS.

Premier zaproponował PiS-owi - tuż przed rozpoczęciem konwencji otwierającej kampanię tej partii - cykl przedwyborczych debat telewizyjnych.

Pierwsza z debat, według premiera, miałaby dotyczyć finansów; kolejna - spraw zagranicznych. - To stosowny moment, by podjąć wyzwanie i takie wyzwanie rzucam największej opozycyjnej partii. Jesteśmy przygotowani do otwartej rozmowy przed kamerami dowolnej stacji telewizyjnej - oświadczył Tusk.

Na oświadczenie premiera natychmiast zareagowali ministrowie: Jacek Rostowski zaprosił do debaty Beatę Szydło, Radosław Sikorski - Annę Fotygę.

Z kolei prezes PiS w odpowiedzi zaproponował ministrom i premierowi spotkania w ośrodku programowym PiS. W podobny sposób od debaty z Radosławem Sikorskim uchyla się Anna Fotyga - zaprosiła Sikorskiego na Pomorze: - Jeśli pan minister Sikorski będzie na Pomorzu, to jak każdy polityk PiS jestem gotowa z nim dyskutować

Co sądzisz o propozycji Tuska - PiS powinno ją przyjąć? Komentuj na Facebooku!

Politycy SLD na propozycję Tuska zareagowali oburzeniem: ocenili tymczasem, że premier boi się debaty z lewicą.

Wzywam pana do debaty jedynek warszawskich - mówił wcześniej na konferencji SLD Ryszard Kalisz. - Dużą część - lewicowych, postępowych ludzi chce pan wykluczyć z debaty - tak, by nie mieli swojego reprezentanta. Tak się nie da - dodał.

- Panie premierze Donaldzie Tusk, wzywam pana do debaty jedynek w Warszawie, pan jest na czele listy PO, ja - na czele listy SLD, Jarosław Kaczyński na czele listy PiS, Janusz Palikotna czele listy Ruchu Poparcia Palikota - mówił poseł.

- Na konwencję PiS przyjechało kilka tys. ludzi i pan premier nakrywa tę informację swą niemoralną propozycją. (...) Mówimy tylko o tym, że Tusk zaproponował debatę PiS-owi. Dlaczego PiS-owi? Robi to z premedytacją, by spolaryzować scenę polityczną - mówił z kolei w TVN24 Marek Wikiński.

A Pawlak? Spokojny. "Od awantur z PiS-em jest Tusk"

Czy podobnie jak SLD wykluczone czuje się koalicyjne PSL? Skądże. - Jeśli pan premier uznał, że w tej chwili awantura z PiS-em i taka ustawka jest najważniejsza, to zobaczymy, co na to PiS powie. Bo w moim przekonaniu potrzeba dziś na serio rozmowy o gospodarce. Tak się umawialiśmy, że pan premier się zajmuje awanturami z PiS-em, a ja - realną gospodarką - powiedział dla TVN24 Waldemar Pawlak.

Ze zrozumieniem do pomysłu premiera odniósł się też szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. - Teraz są wybory i każda partia kombinuje, jak się w tych wyborach najlepiej pokazać społeczeństwu. Premier nie chce promować koalicjanta, tylko własnych ministrów, bo jest szefem partii i w debacie wystąpi jako szef partii. Nie jest przecież szefem PSL, tylko PO. Ja nie mam tu jakichś specjalnych pretensji - powiedział.

Szczęśliwy prezes i konfetti, brylujący agent Tomek, piękna brunetka. PiS zaczął kampanię [FOTO]

Tusk proponuje debaty - co powinni zrobić politycy PiS?

DOSTĘP PREMIUM