Wybory 2011. Zdegradowani przez prezesa. Znani z PiS nisko na listach

PiS stawia w wyborach na byłych pracowników Centralnego Biura Antykorupcyjnego i rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej. Dotychczasowi rozpoznawalni parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości mogą się w ogóle nie dostać do parlamentu - o swoje miejsca będą musieli powalczyć z odległych miejsc na listach wyborczych partii, jeżeli w ogóle się na nich znajdą.

Były szef CBA Mariusz Kamiński, jego zastępcy w Biurze: Maciej Wąsik i Ernest Bejda oraz Tomasz Kaczmarek, znany bardziej jako agent Tomek - to nowe nazwiska na listach Prawa i Sprawiedliwości do parlamentu. Inną grupą wyraźnie obecną na listach PiS-u są rodziny zmarłych w katastrofie smoleńskiej - Magdalena Merta (wdowa po Tomaszu Mercie), Andrzej Melak (brat Stefana Melaka) i Jacek Świat (wdowiec po Aleksandrze Natali-Świat).

Czyim kosztem na listach znajdą się nowe osoby?

Listy wyborcze partii . Co myślisz o kandydatach? Pisz na Facebooku >>

Kto spada? Rokita, Dziedziczak...

Wśród zdegradowanych przez prezesa znalazł się m.in. Jan Dziedziczak - do niedawna młoda gwiazda Prawa i Sprawiedliwości. Dziedziczak, były rzecznik PiS oraz parlamentarzysta od 2007 roku, będzie kandydował z dopiero z trzeciego miejsca w Wielkopolsce.

Zaskoczeniem jest też odległe, szóste miejsce w okręgu podwarszawskim dwukrotnego ministra środowiska w rządach PiS Jana Szyszki (częstego gościa na antenie Radia Maryja) oraz piąte na Pomorzu Zbigniewa Kozaka - dwukrotnego parlamentarzysty tej partii.

Do Sejmu nie będzie kandydowała Nelly Rokita. Nie oznacza to jednak, że nie zobaczymy jej w parlamencie - dotychczasowa posłanka kandyduje na Senatora. Z list PiS nie wystartują za to najpewniej posłowie Tomasz Górski, Jerzy Gosiewski i Sławomir Worach.

Kandydować nie będzie też Ryszard Bender. Czemu? Tego się nie dowiemy - sam Jarosław Kaczyński twierdzi, że to "wewnętrzna sprawa partii". Chodzi jednak najprawdopodobniej o zachowanie Bendera podczas zjazdu USOPAŁ-u (Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej) - nie zareagował on na wystąpienie obrażające zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Kto jeszcze poleci?

Dopiero w sobotę, kiedy Prawo i Sprawiedliwość opublikuje swoje pełne listy kandydatów dowiemy się, kto wystartuje w barwach PiS. Na razie pewne jest jedno: - Na listach wyborczych PiS zabraknie kilku obecnych parlamentarzystów - zapowiada prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Czemu ich zabraknie? - Pewnych rzeczy tolerować nie można. Zawsze jest to jakiś bardzo konkretny powód, to znaczy, że ktoś w pewnym momencie uczynił coś, co go wyeliminowało, co jest już nie do zaakceptowania i wymaga co najmniej 4 lat przerwy - powiedział Polskiej Agencji Prasowej Kaczyński.

Nieobecność w parlamencie nie oznacza jednak nieobecności w szeregach partii. Jak zapewnił prezes - żadna z osób, które nie znajdą się ponownie na listach, nie zostanie wyrzucona z partii. Dodał, że jeżeli oni sami nie zrezygnują z pracy na rzecz PiS - będą mieli szansę startu w kolejnych wyborach.

Komentarze, sondaże, opinie . Obserwuj wybory na Facebooku >>

DOSTĘP PREMIUM