Wybory 2011. Kaczyński wymyślił sobie poparcie biskupów

Jarosław Kaczyński uważa, że dwaj biskupi udzielili poparcia PiS. Ale oni nic o tym nie wiedzą - pisze ?Gazeta Wyborcza?.

O tym, że PiS ma mieć poparcie dwóch biskupów, Kaczyński powiedział w sobotę na konwencji we Wrocławiu. Prezes wymienił nazwiska. - Niedawno zawarliśmy szeroką koalicję, bo popierają nas odważni ludzie z różnych środowisk: środowisk naukowych, środowisk pracowniczych, z polskiego Kościoła. Nie mogę tutaj, na ziemi śląskiej, nie wspomnieć o kardynale Gulbinowiczu, o biskupie Decu - mówił.

Kard. Henryk Gulbinowicz to emerytowany metropolita wrocławski, a bp Ignacy Dec to ordynariusz świdnicki. "GW" sprawdziła, czy hierarchowie wiedzą, że są w "szerokiej koalicji" PiS.

- Sądzę, że żadnej zgody na wymienienie nazwiska kardynała nie było. Jak miałaby wyglądać taka zgoda? Na piśmie? - powiedział "Gazecie Wyborczej" ks. Stanisław Jóźwiak, rzecznik wrocławskiej kurii. Sam kard. Gulbinowicz był zdziwiony, ale sprawy nie chciał komentować.

Z kolei ks. Łukasz Ziemski, rzecznik świdnickiej kurii przysłał "Gazecie" oświadczenie, w którym napisał m.in.: "Biskup świdnicki spotyka się z politykami różnych formacji, gdyż oni o takie spotkania proszą. Nieprawdziwym wnioskiem jest twierdzenie, że takie spotkanie stanowi jakąkolwiek formę poparcia politycznego".

Cały tekst w serwisie internetowym ''Gazety Wyborczej'' .

DOSTĘP PREMIUM