Wybory 2011. Kaczyński w "Fakcie": "Debata? Ja jej nie unikam"

- W tej chwili różnica wynosi raptem dwa punkty procentowe na rzecz Platformy, ale to jest do nadrobienia. Ta sytuacja zresztą się zmienia. Było już tak, że PiS prowadził - mówi Jarosław Kaczyński w rozmowie z "Faktem".

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zapewnia w rozmowie z tabloidem, że w wewnętrznych sondażach zamawianych przez sztab wyborczy jego partii, ta idzie łeb w łeb z Platformą. - Jesteśmy nastawieni na to, żeby mieć większość. To oczywiście jest zadanie bardzo trudne, jak wejście ma Mount Everest bez tlenu i to moim wieku - mówi.

Dodatkowo - mówiąc o ewentualnej wygranej - Kaczyński skomentował spekulacje na temat koalicji PiS z SLD. Według niego nie ma partii bardziej odległej od Prawa i Sprawiedliwości, niż Sojusz Lewicy Demokratycznej. - I nie chodzi nawet o to, że oni chcą nas stawiać przed Trybunałem Stanu pod zarzutami wyssanymi z palca. Chodzi o to, że SLD co do swojej istoty jest zaprzeczeniem tego, co PiS chce w Polsce zrobić - mówi polityk.

"Debata? Ja jej nie unikam"

Wczoraj kolejną szansą na rozmowę w gronie przywódców partii obecnych w parlamencie był program Tomasza Lisa "Tomasz Lis na żywo". Autor programu zaprosił do dyskusji Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego, Waldemara Pawlaka i Grzegorza Napieralskiego. Z zaproszenia skorzystał jedynie premier. A to nie pierwszy raz, kiedy tego rodzaju spotkania odmawia prezes PiS - na debatę nie stawił się także w miniony piątek w telewizji TVN24. Udzielił za to wywiadu Polsat News i TVP Info.

- Ja nie unikam debaty - zarzeka się dzisiaj w "Fakcie". - Co więcej - dążę do takiej sytuacji, w której można by porozmawiać poważnie i o różnych sprawach. To nie może być show telewizyjne, jak te z 2007 roku. Wtedy nie było ani merytorycznie ani poważnie - mówił, nawiązując do dyskusji sprzed czterech lat, po której przegrał wybory.

Komentarze, sondaże, opinie . Obserwuj wybory na Facebooku >>

DOSTĘP PREMIUM