Fotyga: Doniesienia Wikileaks nie zbombardowały mnie. To kuriozalna depesza

- Doniesienia Wikileaks nie zbombardowały mnie, choć to kuriozalna depesza - powiedziała Anna Fotyga. - Napisał ją dyplomata niskiego szczebla, sympatyk środowiska ?Gazety Wyborczej?, które chciało mi zrobić na złość - dodała.

Według Fotygi "niskiej rangi dyplomata kontaktując się z niezadowolonymi urzędnikami MSZ pod nieobecność ambasadora w Warszawie napisał notatkę do centrali". - Ta notatka wyciekła, jest nieprecyzyjna. Widać, że autor tej notatki po prostu na co dzień nie interesował się sprawami związanymi z polityka na najwyższym szczeblu jeśli chodzi sprawy zagraniczne. Najlepszy dowód, że pomylił daty zmiany ministrów spraw zagranicznych - powiedziała w TVN24.

- Myślę, że był sympatykiem środowiska "Gazety Wyborczej", która przekazując takie informacje chciała mi zrobić na złość - wyjawiła.

"Sikorski to zły minister"

Fotyga powiedziała także, że jest tylko jedna sprawa, za którą może pochwalić obecnego ministra spraw zagranicznych. - Za stwierdzenie, że gazociąg północny był podobny do paktu Ribbentrop-Mołotow. Jednak dodała szybko, że jest to zły minister i należy go szybko zmienić. - Sikorski nie potrafi wczuć się we wrażliwość polską, na przykład we wrażliwość polskich akowców mówiąc o Powstaniu Warszawskim.

Minister spraw zagranicznych za rządów PiS powiedziała również, że nie boi się Sikorskiego, ani debaty z nim tylko, "że jest pewna, iż jeśli ona będzie niekorzystna dla ministra, to nie ujrzy światła dziennego. - Takie mam doświadczenie - dodała.

Według depesz przesłanych do Departamentu Stanu przez ambasadę USA w Warszawie Fotyga jest osobą o małym doświadczeniu w polityce zagranicznej, która wprowadza do MSZ atmosferę podejrzeń i niepewności. Depeszę została ujawniona przez Wikileaks.

Zobacz pełną treść depeszy Wikileaks >>

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM