"Suczki" w kampanii? "Młodzieżówki są nasycone cynizmem"

- Młodzieżówki zbyt wiele wzorców przejmują od dorosłych polityków. Są nasycone cynicznym podejściem do polityki starszych kolegów i myślą, że wszystko można - uważa prof. Kazimierz Kik. - To źle świadczy o mentalności młodych działaczy - przejęli to, co najgorsze - mówi w rozmowie z TOKFM.pl.

Aniołki Prezesa: Polki zasługują na kogoś więcej...

Prof. Kik skomentował w rozmowie z TOKFM.pl kontrowersyjny wpis na Facebooku Dariusza Dolczewskiego. Na profilu szefa młodzieżówki PO pojawiło się niedawno wideo z młodymi kandydatkami PiS do Sejmu, którym towarzyszy refren "Hej suczki, my znamy wasze sztuczki" grupy Ascetoholix. Dolczewski wideo usunął i przeprosił. Zapewnił też, że sam został "wychowany w duchu szacunku względem kobiet".

Czytaj więcej: "Suczki" z PiS na profilu szefa młodzieżówki PO >>>

- To jest kwestia mentalności młodych ludzi zajmujących się polityką - że można wszystko zohydzić - komentuje w rozmowie z TOKFM.pl prof. Kazimierz Kik, socjolog z Akademii Świętokrzyskiej.

Dodał, że jego zdaniem sprawa jest o tyle skomplikowana, że młodzież zarówno w Prawie i Sprawiedliwości, jak i w Platformie Obywatelskiej ma szczere intencje. I dodaje: - Podejrzewam, że młodzieżówki zbyt wiele wzorców przejmują od dorosłych polityków. Dzisiaj partie polityczne rozwijają się w oparciu o negatywne mechanizmy - eliminuje się wiernych wartościom na rzecz skutecznych w działaniu, czyli na rzecz osób bez żadnych oporów. Młodzieżówki sa zbyt nasycone cynicznym podejściem do polityki starszych kolegów. To źle świadczy o mentalności młodych działaczy - przejęli to, co najgorsze.

"Suczki? Tylko skandal się liczy"

- W telewizji mamy niedobrą modę nazywania wszystkiego "zajebistym" i taki rodzaj chamstwa wszedł też do polityki. Dzieje się to równolegle z obniżeniem kultury przez tzw. celebrytów. To takie zniżanie poziomu publicznego spektaklu i równania do najniższych standardów - twierdzi prof. Kik. - Młodzież uczy się na tego typu telewizyjnym słownictwie celebrytów; polska "kultura masowa" zniża lot, a polityka się do tego dostosowuje. W końcu tylko skandal może zaistnieć - dodaje.

Według socjologa polska polityka jest więc dzisiaj skandalizująca i opiera się na dominacji wulgarnego przekazu. - Jak ktoś mówi grzecznie, to ludzie przechodzą obok niego obojętnie. Natomiast jeżeli Palikot wyjmie sztucznego penisa, to przyciąga uwagę. Politykowi, który chce trafić do pewnej części społeczeństwa, wydaje się, że zrobi to używając coraz mocniejszego słownictwa - podkreśla ekspert.

"PiS i PO traktuje młodych jak przygłupów"

Zdaniem Kika najbardziej wiarygodny dla młodzieży dzisiaj i tak pozostaje Palikot. Czemu nie Prawo i Sprawiedliwość i Platforma Obywatelska? - Każda z tych dwóch partii próbuje pozyskać ludzi młodych, jednak robi to w sposób instrumentalny. Ich praktyka poza okresem wyborczym wygląda zupełnie inaczej niż teraz. Jeżeli popatrzymy na ostatnie sześć lat, czyli dwa lata PiS i cztery PO, to zobaczymy, że grupą społeczną, która najwięcej straciła, jest młodzież. Bardzo kontrastują dzisiaj obrazki rozradowanej młodzieży z kampanii wyborczych partii Tuska i partii Kaczyńskiego z obrazami młodzieży bezrobotnej wyjeżdżającej na Zachód - podkreślił socjolog.

Profesor podsumowuje: - PiS i PO traktują ludzi młodych jak przygłupów. Jak takich, których można wykorzystać jak cytrynę - wycisnąć i wyrzucić. Historia tych partii to historia wykorzystywania młodzieży i wyrzucania jej poza nawias.

Młode kandydatki z nowego plakatu PiS [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM