J. Kaczyński: Żadnego listu nie otrzymałem. Życzę zdrowia

- Żadnego listu nie otrzymałem, nie mam żadnych informacji. Życzę temu panu zdrowia - powiedział Jarosław Kaczyński. Dziś przed Kancelarią Premiera podpalił się 49-letni mężczyzna. Ranny w ciężkim stanie został odwieziony do szpitala. Mężczyzna rozesłał wcześniej do mediów list.

Tragedii zapobiegli oficerowie BOR, którzy ugasili płonącego człowieka kocami. Przy mężczyźnie znaleziono kopertę . Rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz powiedział, że był w niej list, który został przekazany do Kancelarii Premiera.

Mężczyzna w liście do Donalda Tuska skarży się, że stracił pracę w urzędzie skarbowym - po tym, jak starał się ujawnić nieprawidłowości, do których miało w nim dochodzić. Według mężczyzny, urzędnicy ministerstwa finansów mieli przymykać oczy na przekręty szefowej tego oddziału skarbówki. O wszystkim - jak twierdzi - poinformował minister Julię Piterę, która ma mieć komplet dokumentacji.

Mężczyzna napisał, że stracił zaufanie do państwa i nie wierzy w sprawiedliwość. Twierdzi, że nieprawidłowościami w urzędzie skarbowym i swej trudnej sytuacji finansowej starał się zainteresować większą liczbę polityków - także Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Napieralskiego. Wstępnie sprawą miał zainteresować się jedynie szef SLD. Ostatecznie żaden z polityków nie podjął jego sprawy. Sam określa siebie jako człowieka, który głosował na Platformę Obywatelską.

Premier Tusk zapowiedział, że wróci do Warszawy i spotka się z niedoszłym samobójcą.

Serwis Wybory 2011 [NA ŻYWO] wydaje dzisiaj Jacek Żakowski >>

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM