Wybory 2011. Kurski: Może dojść do prowokacji. Inscenizacji wybryków kibiców

- Na kilka dni przed wyborami dojdzie do jakiejś prowokacji - jakichś zainscenizowanych chuligańskich wybryków i wtedy opinia publiczna zdecydowanie przesunie swoje sympatie w kierunku rządu. Moim zdaniem w taką stronę to idzie - mówił w Polsacie News Jacek Kurski.

Problem kibiców i kiboli stał się jednym z głównych zagadnień kampanii. Wczoraj z ich przedstawicielami spotkał się premier Donald Tusk , dzisiaj analizę relacji kibole-rząd przedstawił w Polsacie News europoseł PiS.

- Mamy do czynienia z kolejną operacją socjotechniczną PO, która stygmatyzuje całą grupę społeczną, jaką są kibice - mówił Kurski. Skąd taka polityka Platformy? Europoseł wyjaśnił, że kibice cztery lata temu "w większości poparli Platformę Obywatelską, a teraz rozczarowani bezmiarem fiaska jej rządów pozwolili sobie na jej krytykę".

"Oby do tego nie doszło"

Zdaniem Jacka Kurskiego tuż przed wyborami może dojść do prowokacji, "zainscenizowanych wybryków chuligańskich", zorganizowanych po to, by sympatie społeczeństwa przesunęły się w kierunku rządu. Polityk PiS zastrzegł, że "niczego nie sugeruje. - Z doświadczenia tego rodzaju inscenizacji socjotechnicznych może wynikać podobna groźba. Oby do czegoś takiego nie doszło - mówił.

Kurski powtarzał, że "niedopuszczalne jest to, iż władza atakuje kibiców" i utożsamia ich z chuliganami. - Trzeba wyraźnie oddzielić chuliganów, trzeba ścigać, zamykać, ale są to przypadki odosobnione. Natomiast grupa kibiców - są to normalni, porządni, uczciwi ludzie kochający Polskę, więc nie można utożsamiać chuliganów z kibicami - podkreślał.

"PiS sympatyzuje z atakowanymi przez władzę"

Europoseł zaznaczył, że PiS nie popiera chuliganów, a sympatyzuje z tymi, którzy "są niesprawiedliwie atakowani przez władzę". - Ataki na kibiców nie zaczęły się wtedy, kiedy zaczęła się chuliganeria na stadionach, tylko wtedy, kiedy kibice zaczęli wyrażać dezaprobatę dla rządów Tuska, gigantycznej drożyzny, bezrobocia, wykluczenia społecznego, braku możliwości powrotu z zagranicy do Polski - mówił w Polsat News.

- Gdyby rzeczywiście Tusk chciał skutecznie walczyć z jakimiś przejawami chuligaństwa na stadionach, to mam pytanie dlaczego Platforma wprowadziła ustawę pozwalającą sprzedaż alkoholu, sprzedaż piwa na stadionach? Czy wypicie piwa sprzyja rozróbom, czy nie sprzyja? - pytał Kurski.

Polityk zaznaczył, że przeciw ustawie "byli, i kibice, i PiS". - To tylko uprawdopodabnia tę moją intuicję, że być może chodzi o zrobienie prowokacji, w wyniku której Platforma zyska część sympatii opinii publicznej - zakończył.

Wybory 2011 [NA ŻYWO]. Dziś wszystko o SLD: program, newsy, anegdoty >>

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM