"PiS opuszcza gardę, a Platforma i tak chybia" - komentarz do nowego spotu PO

- Jarosław Kaczyński pokazał na chwilę swoją prawdziwą twarz - że ciągle w sposób spiskowy postrzega np. Angelę Merkel. PO tymczasem zamiast to wykorzystać, znowu pokazuje "Polskę w budowie" - mówi w rozmowie z TOKFM.pl dr Norbert Maliszewski, specjalista od marketingu politycznego.

Platforma Obywatelska zaprezentowała dzisiaj - kilka dni przed wyborami parlamentarnymi - kolejny film reklamujący PO. Premier Donald Tusk dziękuje w nim za dotychczasowe poparcie i prosi o kolejne "kilka lat spokoju", aby móc zrealizować wszystkie planowane zmiany.

 

- Przekaz tego spotu już wcześniej się pojawił, to "Polska w budowie" - komentuje dr Norbert Maliszewski, specjalista od marketingu politycznego z Uniwersytetu Warszawskiego. - Tusk pokazuje się tu jako spokojny przywódca na czas kryzysu.

Zdaniem naszego rozmówcy nie jest to jednak udany spot. - Prawo i Sprawiedliwość odsłoniło gardę dyskutując o Angeli Merkel, a PO i tak spudłowała . Platforma popełnia błąd przekonując wyborców, którzy nie są w pełni usatysfakcjonowani działaniami tego rządu, że wszystko było dobrze. To ten sam błąd, który popełniali przy reformie OFE - nie wolno przekonywać wyborców do czegoś, czego oni w rzeczywistości nie czują. Ciągłe powtarzanie, że coś jest dobre nie zmieni postaw wyborców, lecz wręcz zniechęci elektorat.

Spiskowy Kaczyński kontra Tusk-przywódca?

Według Maliszewskiego zaletą zaprezentowanego filmu jest jednak przedstawienie Tuska jako przywódcę - w spocie główną rolę odgrywa właśnie premier. Ale: - Powinien być on skonfrontowany z Kaczyńskim z czasów, gdy ten był premierem - uważa ekspert od marketingu.

I podkreśla: - Kaczyński pokazał ostatnio swoją prawdziwą twarz - osoby, która w sposób spiskowy postrzega np. Angelę Merkel. To poważny błąd ze strony PiS-u - po raz kolejny okazuje się, że obecny wizerunek tej partii to tylko maska . Może to mobilizuje twardy elektorat, ale przecież on i tak jest już zmobilizowany. Pytanie, czy wyborcy przekonani dopiero niedawno się nie zniechęcą? - kontynuuje Maliszewski.

Jego zdaniem ostatnie dni przed wyborami to czas podejmowania decyzji "wyborców ostatniej chwili", czyli tych, którzy jeszcze nie wiedzą, czy w ogóle zagłosują, a jak tak - to nie wiedzą na kogo. - A może ich być nawet kilkanaście procent i mogą pójść na wybory, jeżeli coś ich silnie zmotywuje. Samobój PiS-u liczy się więc podwójnie - może zmobilizować przeciwników partii Kaczyńskiego.

Celne ciosy PiS

Jednakże pomimo błędów popełnianych przez Prawo i Sprawiedliwość, to kampania reklamowa tej partii jest zdaniem Maliszewskiego najbardziej udana. - Ich kampania w spotach była od początku do końca przemyślana. Dobrze się wpisywała w nastroje społeczne. Filmy Prawa i Sprawiedliwości pokazywały bolączki i Platforma na tym traciła. To były celne ciosy w partię Tuska - podsumowuje specjalista od marketingu politycznego.

Czytaj komentarze wyborcze Lisa, Terlikowskiego i Żakowskiego na TOKFM.pl >>

DOSTĘP PREMIUM